Niefrasobliwy Boski odwiozl do Bratyslawy moja portmonetke a w niej: karty platnicze, bilet miesieczny, pieniadze, karte wejsciowa do budynku w ktorym mieszkamy. Odwiozl rowniez leki, ktore poiwinnam systematycznie jesc.
Jak ja go w takich momentach niecierpie.