Sobota, ktora z jakichs powodow musimy spedzic w domu oznacza problemy. Scenariusz jest zazwyczaj bardzo podobny. Piatek przeleci, w sobote w ciagu dnia Boski jezdzi na rowerze, albo jakies inne zajecia w podgrupach a zupelnym wieczorem zaczyna bardzo dosadnie tlumaczyc mi, ze jestem patologicznym leniem i balaganiazem.
Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien! Boski nie powinien go rzucac, bo koty kurzu w Bratyslawie, gdzie jestem, juz niedlugo zaczna mialczec a w wannie zaczna rosnac bananowce (bo on uzywa prysznic a tam tylko cos plucze itp, wiec po co ma ja myc).
No wiec piluje to moje balagarniarstwo patologiczne, nieustannie mnie przekrzykuje i gada jak to bedzie musial byc twardszy, bo sama w Pradze rozpuscilam sie jak dziadowski bicz. Przychodzi pora opuszczenia duzego pokoju. Boski zaczyna sprawdzac czy aby poskladalam kocyki tak jak to sobie wyobraza – jesli nie kaze mi je skladac po raz drugi czy trzeci. Niestety ja po pierwszym razie trace cierpliwosc. W gorszym wypadku przynosi windeks i zaczyna wycierac to co “rozlalam i nabrudzilam” wokol miejsca gdzie siedzialam (konkretnie leze od 2 dni bo jestem chora) co jest kolejnym dowodem na moja niechlujnosc.
Jesli przezyje do tego momentu potem idziemy spac i zaczyna sie dziubanie i przedrzeznianie jaka jestem straszna, okropna, najgorsza (uroczyscie oswiadczam, ze rzeczywiscie jestem leniwym balaganiarzem, ale to wie kazdy kto mnie zna od noworodka, widzialy galy co braly).
Jak juz mnie dziubie 5 minut a ja coraz bardziej rozjuszona krzycze na niego, ze ma mnie zostawic w spokoju, bo nieznosze jak mnie dziubie, a on mnie dziubie dalej, zaczynam go ostrzegac, ze cos mu zrobie a nie chce zeby sie obrazil.
Wiec on mnie dziubie, a ja go zwykle na koncu walne i nastaje cicho.
Oto zastosowalam w stosunku do Boskiego przemoc domowa. Zaczyna sie niedziela fochow.
Wiem, ze gdybym poskladala te kocyki i ksiazki dala na swoje miejsce, tak… ale ja tam nastepnego dnia bede lezec znowu, bo jestem chora….jestem oslem, ktory nieznosi jak ktos mu mowi co ma robic. Jak sie okazuje oslem, ktory stosuje przemoc domowa. A na dzisiejszy dzien czeka jak na wyrok, bedzie mnie meczyl cisza.