Wczoraj bylam z kolezanka na kolacji w centrum. Byla pyszna. Kolezanka zaparkowala auto w domu handlowym wiec wstapilam do Promodu. Nie zawiodl. Obnizki sa przepiekne! Kupilam sobie dwie bluzki za cene jednej i to niewielka cene jednej:) a do tego korale (aaaa, ja korale? kto to bedzie nosil:)
Mialam tylko chwile wiec low byl niedokladny. Musze to natychmiast naprawic. Plan jest nastepujacy: posprzatam troche, zrobie miche salatki na przyjazd Boskiego, zapieke kapustke wedlug przepisu Siostruni, a potem pojde na lowy.
Krotkie, i tak zawsze kupuje w 3 sklepach; Promod, Zara, Mango – wszystko na jeden ulicy.
Tylko telewizja mnie zawodzi. Jest 12 costam wiec w TV powinien byc program publicystyczny: Pytania Waclawa Morawca a tu nic. Jakies glupoty. Jak ja moge w takich warunkach pracowac co?? :))
I zupke zrobie! w planie mam chlodnik litewski. Mam buraczki, jajo, kefir, ogora, ziemniaczki, pieknie. To jest zycie jak w Madrycie. Lece sprzatac, zeby na zakupy czas zostal!