DZIEN DZIECKA

Dzisiaj organizuje sobie dzien dziecka. Bedzie polegal na tym, ze za 38 min odejde z pracy bez wyrzutow sumienia. Zakupie sobie duzu duzo warzyw na salatke. Wyprodukuje salatke. Napcham sie do nieprzytomnosci. A potem jeszcze nie wiem. Mysle o wannie, ksiazce, telewizji. Ach jaka to przyjemna wizja.

Szef wszystkich szefow, handlowy i moj wlasny szef osobisty sa na wakacjach. Pierwsze dwie sztuki mnie nie interesuja, ale brak trzeciej ma na mnie bezposreni wplyw – poza normalnym zestawem obowiazkow jestem biurem informacyjnym. Wczoraj odpowiadalam na pytania Hospodarskych novin, dzisiaj cudem udalo mi sie wepchac dziennikarza zamias siebie do programu na temat przyszlosci Skype na CT24.

Brak szefow ma rowniez wielka zalete – pracy jest wiecej ale narad mniej, a te proporcje sa dla mnie niezwykle kuszace.

Jest mi dobrze, ostatni tydzien byl bardzo intensywny, wiec musze dzisiaj odpoczac, ale jest milo. A jutro, jutro bede w pracy tylko do 16:45 bo potem jade na Morave do Dziadka Pana Boskiego. Uff, no nic. Bedzie fajnie:)

Leave a comment