Rozwazamy z Boskim mozliwosc zakupu wiekszego mieszkania. Boski sprawdza wszystko bardzo dokladnie, czyta analizy, studiuje Bloomberg i oglosil wczoraj, ze powinnismy poczekac jeszcze 2-3 lata, bo jego zdaniem ceny beda spadac a rynek nieruchomosci zostanie jeszcze jakis czas w bezpiecznym bezruchu. Nawet za cene koniecznosci wynajmu.
Coraz czesciej czytam przyjemne wiadomosci o koncu kryzysu, ze odbijamy sie od dna a teraz bedzie juz tylko lepiej. Moj domowy ekonomista nie podziela optymistycznych pogladow. Niestety w jego przypadku bardzo czesto potwierdza sie prawdziwosc stwierdzenia, ze pesymista to dobrze poinformowany optymista. Jak by nie bylo Bosciunio nalezy do lepiej poinformowanych w temacie.
U mnie w pracy zwolnienia, przynajmniej na razie, ustaly, ale ci, ktorzy odeszli – nawet jeszcze niedawno rozwywani informatycy – nie moga znalezc pracy. Wydaje sie, ze mnie koncem roku praca trafila sie jak slepej kurze ziarno. Mialam szczescie. Ciagle jeszcze nosze w portmonetce niebieska karte z terminami odwiedzin w urzedzie pracy. Jako przestroge, pamiatke i waleriane w momentach kiedy mam ogromna ochote dac komus w pysk.