Tu byl wpis na temat wesele na morawie na ktorym bylam. Ocenzurowalam go 🙂
Bardzo sama siebie denerwuje tym co zauwazam. Czasem mam wrazenie, ze widze zbyt wiele rzeczy, ktore ludzie by chcieli ukryc tak gleboko, gleboko. Gdybym je tutaj napisala wszystko co widzialam czy mysle to by oznaczalo, ze zdradzam jakas gleboko skrywana, prywatna tajemnice. Gleboko wierze w prawde, ze kazda rzecz, ktora robimy ma 2 powody: ten oficjalny i prawdziwy. Jest wielka sztuka zyc tak, aby te dwa powody sie pokrywaly i malo znalam ludzi, ktorzy potrafia przyznac sie do wlasnej malosci i tego 2 powodu. Ida w zaparte nawet przed samymi soba.
Skoro juz musze to wszystko widzec, staram sie pracowac nad soba tak, abym za bardzo nie dzielila sie ta wiedza z otoczeniem. Czasem nawet wygrywam. Tak jak dzisiaj.