jak jestem w pracy i “na miescie” dzieje sie tyle rzeczy, ze nie wiem o czym wczesniej napisac. Zwykle nie napisze nic, bo nie ma czasu.
Jak jestem w lozku nie dzieje sie nic powalajacego. Leze i leze i gapie sie w telewizor albo czytam. Nawet swiat sledze w zasadzie tylko przez internet w telefonie, zeby nie siedziec zbyt dlugo.
Fajnie jest, bo ciagle ktos mnie odwiedza. Codziennie przybywa kolezanka albo dwie a ludzie z pracy pisza maile. Bardzo to mile, ze nie jestem sama.
Wieczorem przyjedzie Bosciunio. Rano dzwonil, ze nie musze odkurzac. Jak go picne. Ja tu plackuje, pol swiata mi nosi obiady a on mi laskawie pozwoli nie odkurzac. Hmm jednak zawsze jest o czym pisac:)
Kto jeszcze u mnie nie byl jest goraco zapraszany. Do niepoodkurzanego itd mieszkania, A CO!~ 🙂
Â