WYCIECZKA

Czuje sie lepiej a lekarz zarzadzil, ze juz moge chodzic na krotkie spacery. Dostalam rowniez pozwolenie wyjazdu do Bratyslawy, zebym mogla chwile pobyc z Boskim. Pojedziemy jutro albo w niedziele i bedziemy do srody. W czwartek mam jakies badania a potem sie zobaczy.

Ja to bym chetnie chodzila troche wiecej, na przyklad na dzisiejsze spotkanie z dziewczynami w centrum, ale okazalo sie, ze mam prywatna, samozwancza grupe terrorystyczna w skladzie: Siostrunia, Wujek moj najukochanszy a z doskoku rowniez AW! Grupa terrorystyczna pilnuje, zebym nie przesadzala a argumenty maja bardzo przekonujace, wiec nie mam odwagi oponowac 🙂 Kto by dyskutowal z terrorystami, nie?

Za ok pol godziny powinien przyjechac Boski. Stol i blat kuchenny lsi, poodkurzalam wszystko, wymylam lazienke i zrobilam kolacje. Po miesiacu w domu palma odbija mi tak bardzo, ze nawet poskladalam rzeczy z parapetu i takie tam w przygotowaniuna poniedzialkowe malowanie.

Malowac bedzie kolega Pana Boskiego Starszego. A potem Pan Boski starszy bedzie sobie sprzatal do wtorku. On to lubi, serio, ja tez nie rozumiem, to pewnie bedzie jakis blad twardego dysku, ale co… jesli moge mu sprawidz przyjemnosc, niech sprzata :)))

Z tym pisaniem blogu to jest zabawnie. Jak jestem w pracy, to dzieje sie tysiac rzeczy… ale nie ma czasu. Jak jestem w domu mam czasu jak marasu… ale nie dzieje sie nic.

Milego weekendu!

Leave a comment