Po wczorajszych goscinnych wystepach Boski postanowil sie rehabilitowac a to poprzez umycie okna. Ja wiem, ze troche zimno, ale bylo wiecej niz 0C wiec woda nie zamarzala.
Jest to zdecydowanie najpiekniej umyte i najdluzej myte okno w histroii naszego mieszkania.
Umycie 1 okna (3 czesciowego, ale jest to snandardowe, nowoczesne, drewniane “eurookno” wiec nic skomplikowanego) zajelo Boskiemu 2h! no no…
ale jest piekne i az swieci czystoscia 🙂