TRAGEDIA NA SANECZKARSKIM TORZE

Jak wszyscy wiemy, kilka godzin przed otwarciem olimpiady w Vancouver doszlo do tragedii.

Repreprezentant Gruzjii, Nodar Kumaritaszwili, zmarl w wyniku obrazen, ktorych doznal podczas treningu na torze saneczkarskim.

Po nieszczesciu tor zostal skrocony, aby zwiekszyc bezpieczenstwo innych zawodnikow co doprowadzilo do szlu wielu innych, ktorzy ciezko pracowali aby moc powalczyc o medale na wlasnie tak wyprofilowanym torze.

Kilka dni po wypadku slyszalam trenera jednej z czlowowych reprezentacji, ktore maja szanse na medal, ktory stwierdzil mniej wiecej cos takiego: “oczywiscie stalo sie wielkie nieszczescie, ktore nigdy nie powinno miec miejsca. Musimy jednak zdawac sobie sprawe z tego, ze wypadek jest po czesci wynikiem dopuszczania do startow “egzotycznych krajow”, ktore nigdy nie mialy brac udzialu w tak niebezpiecznej dyscyplinie bez odpowiedniego doswiadczenia i przygotowania”… i dalej… Ze na najszybszym na swiecie torze saneczkowym raczej nie powinni rywalizowac zawodnicy, ktorzy sa profesonalistami, z tymi ktorzy traktuja w tym wypadku saneczkarstwo, jako sport… i albo ograniczy sie tym pierwszym mozliwosc pokazania swoich umiejetnosci, albo ci drudzy beda w niebezpieczenstwie, tak jak stalo sie teraz.

Odwazne, ale madre slowa.

Pamietam “Erika – the swimmera” z Olimpiady w Atlancie, ktory po prostu przeplynal 100 m kilka razy wolniej niz reszta swiata, bylo to mile, choc jednak troche nie fair w stosunku do tych, ktorzy plywaja niebo lepiej ale nie byli z kraju gdzie nie potrafi plywac nikt, wiec sie nie zakwalifikowali. Sprawa sympatyczna jednak i ciesze sie, ze Eric zobaczyl Atlante. W razie  niebezpieczesntwa z basenu mogl go wylowic ktokolwiek… saneczkarstwo wymaga niesamowitej techniki.

Nie udawajmy, ze nie zauwazylismy, ze Olimpiady sie zmienily. Nie chodzi tylko o to aby wziac udzial, ale wlasnie o to, zeby wygrac – albo przynajmniej zrobic wszystko zeby wygrac. Jak rozwiazac dylemat bezpieczestwa?

Leave a comment