Chuck się nie śmiał

Zaczne od mojego ulubionego kawalu o Chacku Norisie:                                                            Kiedyś dla żartu porównano Stevena Seagala z Chuckiem Norrisem. Chuck się nie śmiał.

Idac dalej tym tropem ktos kiedys dla zartu porownal matke i ojca. Matka sie nie smiala!

Kurwa mac Boski jest zmeczony i spi!

Malgosia jest nadal swietnym dzieckiem. Kilka dni temu zmodyfikowala cykl dzienny a to tak, ze idzie spac o 20-21 zaraz po paszy i na nastepne karmienie budzi sie po niecalych 6 godzinach. Jak ja uloze spac po bekaniu, pieluchach itd, ochedoze sie do spania to zostaje mi jeszcze pieknych 4h snu. O 2 je znowu (caly proces zabiera niecala godzine) no i po jedzeniu o 5-6 rano wstaje.

Poprosilam wczoraj Boskiego, zeby sie nia od 7 (taka jestem dobra) troche pozajmowal. Po 10 min wstal z lozka i zaczal sprzatac. Mowie mu: gosciu, nie chce zebys wylizal mieszkanie, chce spac, wez Goche i pobaw sie z nia troche. Dobra wzial. Slysze, ze Mala tam jeczy w pokoju obok. Pytam sie go: czemu tak jeczy? odpowiada: bo ja brzuch boli.

Jak Goske boli brzuch to slychac zupelnie inaczej. Poszlam na wizje lokalna. Co sie okazalo? On ksiazke czytal a Malgosia lezala pod kocykiem na wersalce obok. No jasne, ze kwiczala! Rano to ona sie bawi! Karuzele pooglada, na lale sie popatrzy, cwiczenia porobi, a nie lezy, bo tatus i wladca ma nowego Browna.

Dal sie przekonac. Po 40 min i tak musialam wstac bo przyszedl glod wielki i trzeba bylo ratowac.

Dzisaj powtorka z rozwywki. Wstala o ok 5, jedzenie o 6 pytam sie Boskiego czy tym razem sie nia zajmie, zebym i ja dla odmiany mogla chwile pospac rano. Co odpowiedzial? “ze jest szalenie zmeczony i pojdzie do innego pokoju, zebym go obudzila o 9”

CZYM ON JEST ZMECZONY??!! Tym, ze o 2 rano 2 minuty plakala jak ja przebieralam przed jedzeniem? a moze zmeczylo go, ze caly tydzien spi do 7:30, moze wychodzic z domu na wiecej niz 30 min w ciagu dnia, je jak czlowiek (a nie glownie suche bulki z serem)?

No nic. Dzisiaj i mnie baterie wysiadaly (czesciowo ze wscieklosci) wiec poprosilam Gosie, zeby jednak pospala od 7-8 i ze ja tez pospie i wlozylam ja do kolyski z oczami jak spodki. A ona … usnela. Swiete dziecko.

Boski spi w pokoju obok. i go nie obudze. Niech sobie zmarnuje cala niedziele mam to w nosie.

Leave a comment