Dzisiaj chwila przerwy a jutro znowu bedzie spala u nas kolezanka. bardzo sie ciesze z wszystkich odwiedzin, ale ciesze sie na domowa pustke.
Malgorzata od wtorku strzela na ludzi powalajace, swiadome usmiechy, ale ja bym chciala wiecej, wiecej jestem nienasycona. Po kazdym zaczynam sie zastanawiac, ze moze mi sie tylko wydawalo ??!!!:))
Z nowosci: jutro w nocy pierwszy raz bedziemy uzywac pieluchy z numerem 2 – czyli na niezupelnienajmniejsze dzieci. Czyli poza drobnymi problemami zdrowotnymi na ktorych tropie jestesmy, wszystko gra. Zainteresowanych chcialabym poinformowac, ze Gosia nadal wazy wiecej niz 3 a mniej niz 5 kg czyli nadal mozna typowac kiedy nastapi ten piekny dzien a Gosia upgraduje do kolejnej wagowej kategorii.
aaa sprawdzilam eksperymentalnie. Gosia rzeczywiscie marudzi mniej niz jej 3,5 miesieczny kolega, ale jak zacznie krzyczec to jak mlot pneumatyczny. Ilosc decybeli zdecydowanie wyzsza niz kolega.
Ciesze sie na weekend. W sobote ja bede caly dzien spala a Boski bedzie sie zajmowal Malgorzata.
Przyszly tydzien spedzimy w Pradze. Mam nadzieje, ze pogoda bedzie sliczna.