Kolezanka odjechala. Zostalismy sami.
Zonkile rozkwitly z paczkow w piekne kwiaty, pogoda sie poprawila a Boski uciekl na pare godzin w gory. Nalezy mu sie, bo pracuje na dwie zmiany. W pracy to wiadomo a po pracy kapie mala, prasuje, troche sprzata, robi wiekszosc zakupow. Jest duzo bardziej zaangazowany niz to na poczatku wygladalo. A te piesni jakie odwala jak stara sie Mloda uspic 🙂 dobrze mi.
Â
