BEDE GRYZLA!

Nie przepadam za lekarzami i specjalnie im nie wierze. W czasie ciazy, dzieki mojej bardzo rozsadnej i porzadnej pani doktor troche zmienilam zdanie, ale ci Slowacy doprowadzaja mnie do szalenstwa!

Przekopalam pol internetu na temat masci, ktora przepisala nam baba w czwartek. I co? MASC MOZE WYSUSZAC. Co za nowartorski pomysl kazac nam smarowac sucha skore mascia, ktora wysusza!

Takze jeszcze raz. Gosia ma sucha skore. Jest bardzo sucha ale nie peka ani nic innego zlego sie z nia nie dzieje. Pediatra stwierdzil, ze to bedzie atopowe zapalenie skory jak bum cyk cyk.

Dermatolog stwierdzi, ze to nie bedzie atopowe zapalenie skory, ale bedzie to sucha skora. Mamy sie nie marwtic, kapac w Oilatum i smarowac mascia tam gdzie sucha. Masc nawilza.

Teraz czytam, ze masc nieszkodliwa, ale moze wysuszac wiec trzeba smarowac tylko tam gdzie sa jakies zmiany na skorze i to az na podklad z kremu nawilzajacego. Ale skoro jedyna zmiana jest to, ze skore ma sucha (CALA nieomal) to gdzie niby smarowac? oka jej nie smarujemy, to chyba jasne!

I co mnie tak dziwi?

jedna i druga baba moglaby poswiecic Gosi odrobine wiecej czasu! Popatrzec sie na ta jej skore, zapytac sie czy ktos z nas jest chory? (atop to choroba o podlozu (zwykle) genetycznym) czy sie drapie?.

Powinny rowniez poswiecic odrobine wiecej czasu na wytlumaczenie nam co/jak/dlaczego i JAK DLUGO? powinnysmy stosowac cokolwiek co mam przepisza.

Moze jestem przewrazliwiona, ale sama lekow nie znosze i nie biore a Gosi boje sie nie dac tego wszystkiego co mi kaza, bo to szkrabek malutki i nie mam pojecia co jest dla niej dobre a co zle. W tym celu wymyslili lekarzy! Aktualnie co od nich przyjde z kolejnym fantastycznym lekiem w zebach, czytam ulotki i przeszukuje internet czy mam jej to dac czy nie. Czesc lekow jej nie dajemy bo uznalismy, ze nie ma sensu. Akurat ta pasta jest robiona wiec nie ma ulotki do przeczytania i musialam wysledzic co to jest i jak sie uzywa. W efekcie 3 dni suszylismy Gosie zamiast ja nawilzac.

Pociesza mnie, ze Gosia olewa to cale zamieszanie i zyje swoje malutkie zycie pelne snu, usmiechow i ciagle nowych pomyslow. Dobrze, ze chociaz ona jest madrzejsza.

No to sie wykrzyczalam 🙂

________

Gosia walczy z glowa

na tym zdjeciu Gosia wyglada jak moja tesciowa w skali 1:2,5

/to co ma na glowie to jest ta masc/pasta a nie zaden dur plamisty/

Leave a comment