Juz 3 osoby sie pytaly kiedy zrobie Gosi dziurki w uszach na kolczyki. Odpowiedz brzmi; NIGDY
Jak kiedys bedzie wieksza i zapragnie chodzic w kolczykach to oczywiscie nie bede miala nic przeciwko temu, ale sama jej dziurek nie zrobie nigdy.
A juz z pewnoscia nie teraz.
Przyznam, ze bardzo mnie denerwuje widok kilku tygodniowych/miesiecznych dziewczynek z kolczykami. Caly czas sie boje, ze sobie zrobia krzywde. Tak tak. Gosia jest w stanie podrapac sie paznokciem do krwi w czasie snu, a bardzo sie staram, zeby miala paznokcie odpowiednio krotkie. Wiec co dopiero taki kolczyk. Mozna za niego ciagnac, mozna zachaczyc, mozna sie na tym uchu powiesic. Dzieci sa genialnie inteligentne jak tego nie chcemy.
Inna sprawa, ze mnie sie to nie wydaje estetyczne taka slodka lysa pala z kolczykami.
Dzieci sa rozkoszne same od siebie nie potrzebuja upieknien.
A jesli ich mama potrzebuje sprawic SOBIE przyjemnosc nowym kolczykiem to przeciez moze kupic jakis ladny drobiazg dla siebie.
I to tyle w tym temacie
_____
ale mi ladnie wyszlo, nawet nie bluzgalam:)