Nie opisze co wszystko sie dzialo, bo sie troche wstydze. Bylo nie bylo, to moja rodzina. Choc u mnie w rodzinie sie mowi, ze maz to nie rodzina. A co dopiero rodzina meza 🙂
Albo napisze. Miejsce bylo fajne, ludzie byli fajni, tylko ten maz siostry Boskiego jak czasem dowali to az piszczy.
W kazdym razie jesli ktos wzbudzil sensacje to Goska a nie Emil. Co widac na zalaczonym obrazku…
