CHRZEST EMILA

Nie opisze co wszystko sie dzialo, bo sie troche wstydze. Bylo nie bylo, to moja rodzina. Choc u mnie w rodzinie sie mowi, ze maz to nie rodzina. A co dopiero rodzina meza 🙂

Albo napisze. Miejsce bylo fajne, ludzie byli fajni, tylko ten maz siostry Boskiego jak czasem dowali to az piszczy.

W kazdym razie jesli ktos wzbudzil sensacje to Goska a nie Emil. Co widac na zalaczonym obrazku…

Gosia wzbudza sensacje!

Leave a comment