GOSIA BYLA WEGIERKA

Jak na nia wyjade z pseudo-wegierskim typu “hedzie medzie buroki” to sie malo- co nie posika z radosci ( a moze i posika, wlasnie sobie uswiadomilam:). No w kazdym razie mysle sobie, ze wszystkie wegierskie dzieci musza byc bardzo szczesliwe z takim fajnym jezykiem.

___________

Poza tym mialysmy odwiedziny. Przyjechali tesciowe ze siostra Boskiego i Emilem. Wczoraj o 17:37do dzisiaj 14:30.

Mieli przyjechac o 17, pisalam pisalam SMSki kiedy zamierzaja a jak sie nie odezwali do 17:30 zaczelam tankowac Goske. O 17:37 zadzwonil dzwonek.

No to odlaczylam kolezanke, ubralam bluzke ide po schodach na dol (bo my mamy prywatna, 2 pietrowa klatke schodowa jest gdzie isc) a tesc Boski juz sie bardzo denerwowal. Jak doszlam na dol to tesc juz byl na mnie nieomal zly. Bo przeciez oni wioza dziecko!!!

Okazalo sie, ze Emil sie troszke denerwowal i ostatnie 20 km wydawal z siebie szalone dzwieki.

Tak ogolnie to sie zastanawialam co tez tak waznego sie stalo, ze Tata Emila odjechal na delegacje??? jak Emil tak mlody, ze musieli przyjechac dziadkowie?

A tu niespodzianka: okazalo sie, ze tatus Emila nie pojechal na delegacje ale NA URLOP z kolegami. Siostra Boskiego jest bardzo tolerancyjna. Boski by na urlop pojechal sam po moim trupie!

Wracajac do odwiedzin. Doswiadczenie pomoglo i nawet mnie nie zdziwilo, ze zarcie musialam im dawac pod pysk bo by nie jedli. Nagle sie tez okazalo, ze coprawda u siebie sa opetani sprzataniem ale u mnie moga miec balagan. Bo oni z dzieckiem. Coz…

w kazdym razie jak odjechali o tej 14:30 bylam padnieta. Jak sie okazalo Malgosa tez… obie spalysmy od 14:35 do 16:40…a Gosia sie przy tym przejadla tak bardzo, ze mleko jej cieklo nosem i zrezygnowala z jedzenia o 18.

Maly Emil jest bardzo sympatycznym czlowieczkiem. Nawet jak “placze” robi to ciszej niz Gosia, tylko ze zamiast plakac wydaje z siebie takie dziwne dzwieki jak diabel tasmanski. A jak leza to Emil ciagle rusza rekami i nogami a Gosia chyba dla wyrownania energii w przyrodzie w zasadzie sie nie rusza tylko usmiecha i gryzie cos co ma pod reka. W kazdym razie nie drze sie jak opetany tak jak pierwszy tydzien w domu. Gdyby siostra Boskiego wprowadzila do jego zycia odrobine systematycznosci bylby aniolem.

 

Leave a comment