PANI DLA PANI

spedzilam cudowne 2 godziny w wannie. Jestem calkowicie wymoczona, wymyta i przyjemnie rozczytana.

Przeczytalam prawie cala “Pania” z lutego. Tak, oficialnie oglaszam, ze “Pani” jest mi blizsza niz “Twoj Styl”, ktory tez lubie czytac, ale bardziej mnie denerwuje swoimi nadmuchanymi success stories. Dalej: Nie czytac kto nie czytal a chce przeczytac. Luzno podpowiadam kto zabil.

Pare mysli po lekturze:

MACIEJ STUHR – oddal szpik kostny potrzebujacej osobie. Mily wywiad, propagujacy akcje “Zyczenie Agaty” szczerze nie mialam wrazenia, ze w jakikolwiek sposob sluzy autokreacji p. Stuhra. Mile.

BLOKADA – Paula Cohelo – o tym, ze na pewnym etapie naszego zycia osiagamy “limity”. Dochodzimy do wniosku, ze dalej juz nie bedzie tak latwo, nie mamy talentu inni biegna szybciej, graja lepiej i poddajemy sie. Przestajemy rosnac. Oj, duzo juz takich limitow osiagnelam. Az wstyd. Kiedys nie poddawalam sie tak latwo. Teraz jestem wygodna. Wierze jednak, ze kiedy gra jest warta swieczki jestem w stanie znalezc sile by isc do przodu jak tur.

JAK ZDOBYC KSIEZNICZKE – nie przeczytalam. Ale ogladajac te upozowane zdjecia (ktorych w gazetach nie znosze:) pomyslalam o wielu artykulach, ktore czytam na polskich potralach internetowych. Teraz bedzie zupelnie nie na temat: Artykulach gdzie dziewczyny (zwykle) “po studiach ze swietna znajomoscia 2-3 jezykow obscych” nie sa w Polsce w stanie znalezc pracy. Szczerze, zastanawiam sie co jest z nimi nie tak? Co skrywa sie pod ta “znajomoscia 2-3 jezykow” i jakie studia skonczyly i na jakiej uczelni?. Faktem jest, ze wiekszosc Polek, ktore znam w Pradze zna dobrze conajmniej 2 jezyki obce. Ale w Polsce zbyt wielu takich osob nie znam… a wszystkie kolezanki maja prace a to nie mieszkaja w Warszawie (artykuly sa zwykle o Warszawie). Gdzie jest blad? jak im pomoc?  jakby co po raz kolejny z radoscia stwierdzam: w Pradze jest fajnie, przyjezdzajcie!

KOCHANIE, WIERZYSZ W PRZEZNACZENIE? – o Pani, ktora okradl internetowy amant. Abstrahujac od faktu, ze nie potrafie sobie wyobrazic zebym dala jakiemukowilek gosciowi WSZYSTKIE oszczednosci (pozyczac: jasne! ale ludziom, ktorych znam i nie wszystko co mam w kawalku!) zafascynowala mnie inna kwestia. Nie wiem, czy ogladala/es kiedys poludniowoamerykanskie telenowele. Typowa scena z takiego serialu wyglada nastepujaco:

Mercedes: – Mamo, wieczorem przyjde pozniej, ide na pierwsza randke z Jose!

Mama: – dziecko moje, tak tak tak musisz pamietac o antykoncepcji. Dlaczego nie poszlam z Toba do ginekologa jak mialas 14 lat? teraz juz jestes dorosla! co zrobic, co zrobic? corko, corko kochana, kup kondom! to bezpieczna metoda antykoncepcji. Slyszysz Mercedes?! to bardzo wazne! Nie stac nas, dziecko na niechciana ciaze! Nie powtarzaj moich bledow!

Zostawmy Mercedes i mamusie w spokoju – interesujaca jest edukacyjna funkcja ich dialogu. Na telenowele, nawet w slumsach, gapia sie wszyscy – wiec tworcy seriali, staraja sie chociaz tak pomoc w edukacji tych, ktorzy zbyt wielu innych mozliwosci nauki nie maja.

Ten artykul tez byl bardzo edukacyjny. Droga szara myszko szukajaca wielkiej milosci! nie pozwol aby cie okradl beszczelny Jacek, ktory nawet do lozka Cie nie zaciagnal! (to juz sa szczyty, nie, mogl ja przynajmniej przeleciec?!)

DZIECI KOSMOSU – kolejny artykul skierowany do mniej kumatej czesci ciemnogrodu. Propaguje in vitro jako metode poczecia. Dobra, zapomnijmy na chwile na malo ukrywany sponsoring warszawskiej kliniki Novum.  Artykul mowi o tym, zeby nie uwazac dzieci poczetych metoda in vitro za gorszych a samej metody za dzielo szatana. Az sie przestraszylam, ze moze zupelnie serio sa jeszcze w Polsce ludzie, ktorym cos takiego wpadnie do glowy. “Maz pochwalil sie: “A nasza corka to dziecko XXI wieku, bo powstala z probowki”. Ksiadz szybko sie pozegnal, nawet mieszkania zapomnial poswiecic. Uslyszalam, ze in vitro jest grzechem”. Ludzie! Ortodoxi kochani! nie obrazajcie swojego wlasnego Boga. Musial by byc idiota, zeby jakies 2 zamrozone komorki byly dla niego wazniejsze niz ten ogrom milosci, ktory spragnieni dziecka ludzie sa ochotni mu ofiarowac. A ile dobrego moze zdzialac ten nowy czlowiek!

SEKS TO NIE WSZYSTKO – zeby na polskie ekrany wchodzil serial “Californication”, bo nie wydaje mi sie, zeby nagle zaczeli pisac o Duchovnym dla zabawy?

MERYL STREEP – jej ostatni film “To skomplikowane” to przyjemne spotkanie 3 swietnych aktorow: Meryl Streep, Steva Martina i Aleca Baldwina. Nawet gdyby 1,5 h chodzili po ekranie w workach po cukrze byloby ciekawie. Film w zasadzie o niczym, ale dzieki nim bardzo przyjemny.  Szacuneczek.

PENELOPE CRUZ – niby wywiad, ale chodzi o promocje musicalu “Dziwiec”. W wywiadzie moja piekna Penelope Cruz odkryla, ze sie starzeje. Co za nowosc! Jakby miala problemy w przyszlosci – chetnie pomoge. W stosunku do niej starzeje sie z predkoscia – 2 lata.

No a reszty jeszcze nie przeczytalam, albo nie chcialo mi sie o tym pisac.

W kazdym razie, cudowny wieczor. Oficialnym sponsorem byla p. Krolikowska, ktora uraczyla mnie lektura Pani. Dzieki dzieki!

ZIMNO MI!

swiat jest taki dziwnie zimny. Niby mam w mieszkaniu 22,5 C ale czuje sie jakby bylo 19. Najchetniej bym sie zakopala pod pierzynke i przeczekala do wiosny. Mam lodowate rece i reszte czlowieka tez. Zglaszam oficialny protest przeciwko dlugosci trwania tej pory roku.  to jest niesprawiedliwe i nieporzadane i napisze do “zycia na goroca”. Tak!

 

 

TO SIE MOGLO ZDARZYC TYLKO W CZECHACH!

historia z drugiej reki, ktora opowiedziala mi wczoraj AW (i upowaznila do przekazania dalej).

AW ma rocznego synka. A synek, jak to u dzieci bywa, ma katar. Zadna goraczka, angina, grypa, zapalenie oskrzeli, nic. Katar.

Wczoraj o 15:00 przybyl do domu AW pan, ktorego zadaniem mialo byc wyczyszczenie kanapy i 2 foteli. Pan przyszedl na czas, byl przyjemny i zapytal sie czy moze otworzyc okno, zeby wietrzyc w czasie jak maszyna bedzie pracowala.

Tak, oczywiscie.

AW razem z synkiem bawila sie w innym pokoju i zauwazyla, ze jednak troche czuje przeciag.

Po tym jak pan wylaczyl maszyne piekielna przyszla do niego i mowi:

AW: – czy moglibysmy zamknac to okno, bo jednak troche ciagnie a w 2 pokoju mam synka, ktory ma katar, nie chcialabym, zeby sie rozchorowal.

Pan: – Pani syn jest chory a pani mnie do siebie zaprasza? przeciez to nieodpowiedzialne! moglbym sie zarazic!

AW: – syn ma katar, nie innego mu nie dolega.

Pan: – katar to tez choroba, przeciez moglbym zarazic innych klientow, nie moge przebywac w jednym mieszkaniu z osoba chora. Dlaczego pani nie zadzwonila?

AW: – bo to tylko katar, nie ma grypy, anginy ani przeziebienia, przeciez w autobusie czy metrze tez przebywa pan z osobami, ktore moga miec jakas chorobe

Pan: – dlatego w okresie zimowym jezdze wylacznie wlasnym autem! To absolutnie niedopuszczalna sytuacja! Nie moge przebywac w jednym mieszkaniu z chora osoba, to nieodpowiedzialne!

Po czym dokonczyl tylko kanape a fotele zostawil nieoczyszczone i… odjechal.

SIE MAM DOBRZE

po dokladnych ogledzinach wlasnego (wewnetrznego glownie, z braku osob, ktore bym mogla pomeczyc:) marudzenia stwierdzam, ze stan mojego zycia na dzien 2.2.2010 jest dobry a nawet bardzo dobry.

Drobne niedogodnosci sa w zasadzie tylko dla utrzymania rownowagi, zeby sie mi w glowie nie poprzewracalo. Oj, zeby mi to wytrzymalo dlugo, to by bylo fajnie!

NIEKTORZY LUDZIE PRZESZKADZAJA

W moim bloku jest piekarnia. Przed piekarnia taras na ktory sie wchodzi przez takie powiedzmy przewezenie a potem mozna wejsc do piekarni.

Weszlam do piekarni tylnym wejsciem, zeby grzecznie ustawic sie w kolejce. Tyle, ze tam juz stal 2 m (mlody, przystojny) pan, ktory wybieral bulke. Cale jestestwo pana wybieralo bulke a ja stalam w drzwiach piekarni, bo sie nie dalo wejsc, mimo iz byl sam (normalnie moze stac ok 5 osob)

Pan kupil bulke, wyszedl, ja kupilam pol chleba i podarzylam za nim. I co sie okazalo? ze nie moge wyjsc z tego tarasu, zeby wrocic do domu, bo pan stal w przewezeniu i nie dalo sie wyjsc. Stal i decydowal czy pojdzie w lewa czy w prawa strone. Ja wiem, moze 20s

Przyznam, ze w takich sytuacjach lubie konformizm. Jesli caly swiat obok mnie porusza sie z predkoscia X oczekuje, ze czlowiek przede mna rowniez bedzie sie z taka predkoscia poruszal a nie narzuci slimaka X/3. Lubie jak ludzie stoja w metrze z prawej strony (w kierunku jazdy) a nie wystaja jak zabek i trzeba ich obchodzic. itd itd.

Znowu mi sie zgubila tolerancja, co?

SZYBKIE WEEKENDY

tydzien jest jak wiadomo krotszy od weekendu, ale w moim wypadku jakos bardziej. Ciesze sie i ciesze az przyjedzie Boski a potem rach ciach i Boskiego niet.

Teraz jeszcze jest i kisi sie w wannie, ale za godzine pojde go wyprowadzic na dworzec. Bardzo to niesprawiedliwe miec i nie miec Boskiego, skoro jest. Choc w sumie, chwalmy laki umajone, ze po hmm.. ponad 9 latach ciagle sie z nim nie nudze i ciesze sie, ze niedlugo przybedzie. Palma mu czasem odbija dokumentnie, ale jak dotad nie znalazlam lepszego modelu na ewentualna wymiane;)

Zrobie mu herbatke z tego korzenia co nie pamietam jak sie nazywa (zazwor, ginger) i miodu, zeby wiedzial, ze lubie jak tutaj jest.

BOLI MNIE…

… no wlasnie, chyba mozg. Czuje sie tak jakby mnie bolal zab, albo pol glowy, albo podniebienie albo zatoki albo sama nie wiem co. Tyle, ze zab – ktory jest najbardziej oczywistym rozwiazaniem – mnie bolec nie moze, bo 2 tygodnie temu bylam u dentysty i caly garnitur jest nowka. Boli mnie tylko nad ranem, a jakas godzine po wstaniu przestaje.

Boli mnie cisnienie? albo ten mozg rzeczywiscie 🙂

WIECZORYNKA

za chwile ide spac. jestem w stanie lekkiego zmeczenia, takiego upsss zasne i bede miec przyjemne sny. Jak kilkulatek mam ochote ominac lazienke szerokim lukiem i usnac taka rozleniwiona. Zawsze jak umyje zeby i wezme prysznic ochota na sen przechodzi a mnie z nia dzisiaj tak dobrze.

Jutro przyjezdza Boski, musze posprzatac, mam rowniez w planie dokonczyc prezentacje do szkoly. A wieczorem przyjezdza rodzinka Boskiego. Ciesze sie na to wszystko, ale teraz juz bym chciala spac. Kiedy w konco wymysla zel, ktorym wystarczy pomazac zeby raz na miesiac zeby byly czyste? i kolejny na reszte czlowieka?

Dobranoc!

ZAROWKA

Po 5 miesiacach czekania Bosciunio zakupil i wymienil zarowke nad lustrem w lazience. Nie jest to taka zwykla zarowka a jej obsluga jest dosyc skomplikowana a Pan Boski lubi takie “meskie” zajecia.

No, zakupiona zarowa wydawala sie nam podejrzana, ale efekt jest duzo lepszy od naszych oczekiwan. Zarowka ma taka sile, ze moglaby chyba oswiecic hale sportowa, w naszej lazience jest BIALO.

A na dworze bardzo, ale to bardzo zimno.

BARDZO CZYSTE OKNO

Po wczorajszych goscinnych wystepach Boski postanowil sie rehabilitowac a to poprzez umycie okna. Ja wiem, ze troche zimno, ale bylo wiecej niz 0C wiec woda nie zamarzala.

Jest to zdecydowanie najpiekniej umyte i najdluzej myte okno w histroii naszego mieszkania.

Umycie 1 okna (3 czesciowego, ale jest to snandardowe, nowoczesne, drewniane “eurookno” wiec nic skomplikowanego) zajelo Boskiemu 2h! no no…

ale jest piekne i az swieci czystoscia 🙂