MLYN

Igrzyska sa over, fajnie by bylo popracowac.

Tylko trzeba miec kiedy!!!

Moj plan na jutro:
9:30 – 10 meeting na temat jednego ze strategicznych projektow

10- 11:30 z szefem planujemy jak udoskonalic komunikacje z IT

11:30 – 13:00 obiad sluzbowy w skladzie core team IT + Produktu

13-16 warszaty produktowe …

Niedziela – poniedzialek – wyjazy managementu

Wtorek – 1/2 mam planowane spotkania a drugie pol odwiedziny Izraelcow …

Ja chce powrot do czasow kiedy mialam czas na prace! Takie pisanie maili, prace z grafika I takie tam. Czy ktos moze wziac ta czesc pod tytulem “spotkania”?
Ja luuuuubiiieee pracowac jako specjalista!!!
Dobranoc:)

[more]

.

WYGRALISMY!!!

Wcale nie mysle, ze nasza akcja miala takie znaczenie. Wrecz przeciwnie, mysle, ze faktycznie nie miala zadnego znaczenia, ze to byla polityczna decyzja – wazny jest tednak efekt. Zostaja! Na razie warunkowo na miesiac, potem bedzie jakas weryfikacja, ale na miesiac sa ok.

Dlaczego mnie to cieszy? bo taki szef to dodatkowe rece do pracy i dodatkowe oczy do znajdowania drobnostek, ktore maja znaczenie. A nasza praca jest o detalach. Miesiac to mozliwosc, ktora mozna wykorzystac.

Wazne jest rowniez to, ze dwa tradycyjnie walczace ze soba dzialy – IT (oni), Produkt (my), zakopaly topor wojenny i poszly realizowac JEDEN cel.

Czyli jest dobrze.

Podwyzke dostane i tak, wiec niby co?

Moge ego ma sie dobrze na aktualnej pozycji a przynajmniej klopotow mniej. Udalo sieee!

JAK ROZPETALAM TRZECIA WOJNE SWIATOWA

Udala mi sie rzecz niemozliwa. Zmanipulowalam 2 dodatkowych ludzi do dzialania.

Zacznijmy od poczatku. Ma byc wyszuconych 2 ludzi: moj szef i ich szef. Wie o tym garstka ludzi.

Szef ten dwojki- moim skromnym zdaniem – powinien byc wyrzucony, ale moj nie.

Ale mniejsza o ich szefa…

Jesli tych 2 ludzi wyrzuca – jeden dzial zostanie podzielony na 2 czesci, ktorych szefami beda oni we dwojke, a drugi dostane ja.

Zorganizowali spotkanie na jutro w skladzie: szed wszystkich szefow + my w trojke.

Jezeli szef wszystkich szefow nie zgodzi sie z przywroceniem do fukcji obu naszych szefow – oni dadza wypowiedz. Ja wypowiedzi nie dam z powodow roznych, ale ja nie podpisze awansu i zostane na starej funkcji, co w dokladnie taki sam sposob paralizuje prace mojej czesci firmy.

Ale jazda!

Wlasciwie to mysle, ze nic sie nie stanie a i tak ich nie przywroca. Takie zycie. Cieszy mnie natomiast dokonanie heroicznej zmiany sposobu myslenia moich kolegow: ida na wojne.

Czy ktos juz widzial Czecha na Wojnie??? No, to szacuneczek poprosze!

JAKBY KTOS SZUKAL JELENIA, TO ZAPRASZAM!

Walcze o Szefa nie jak jelen, ale jak lew. W koncu jak ktos ma Szefa z ktorym moze byc absolutnie, do bolu szczery, ale co do ktorego na pewnosc, ze jest fair, to trzeba walczyc.

Czechy to nie jest kraj Don Kichotow. Tutaj kazdy dba o wlasny interes, wiec jestem egzemplarzem rzadkim, ale co.

Mialam juz szefow madrzejszych od siebie, mialam glupszych. Glupi szef to nieszczczescie, madry ale swinia, to tez zadna inspiracja.

Pan Boski troszke zazdrosny. Nie ma o co. Szczesliwego ojca 2 dzieci podrywac nigdy nie mialam zamiaru. Ale bawic sie razem w adrenalinowe sporty – a do tych niewatpliwie nalezy nasza praca – z przyjemnoscia.

Staram sie tak jak sie tylko da. Zobaczymy.

GAMESA

Marketing przygotowal prezentacje.Ma 160 slidu, ktore kiedys byly czesciaok 7 innych prezentacji…
Moich produktow dotyczy ok 40 slidow. Zebranych z min 3 prezentacji z ktorych czesc byla bardzo leciwych.

Napisalam A4 komentarzy.ze slidy sa ze starej wersji aplikacji … Ze prezentacja mowi o produktech, ktorych juz nie ma…
Jaka odpowiedz dostalam z marketingu: ze mam je poprawit ja, bo znam produkt. Znam!!! Ale moze czas, zeby I marketing poznal co promuje. Zrobili zle swoja prace a produkciacy maja poprawiac …

I co? Nic!

Postanowilam, ze zrobie sobie taka gamese … Od dzisiaj za kazdym razem jak bede miala ochote cos powiedziec … A powiem – przegrywam punkt. Jak nie powiem – wygram!!!
Bede informowac o score 🙂

CHOLERYK CZY CHOLERA?

Kiedys mialam okazje spojrzec na moja “karte ucznia” z podstawowki. Pierwsze 4 lata mialam napisane, ze jestem “uparta” a od 5 klasy w karcie widnialo slowo “stanowcza”.

Jestem.

Do teraz. I uparta I stanowcza. Zaczynam wymyslac plany ewakuacyjne, bo czas mija a ja jestem wszystko tylko nie slepa a moj 7 zmysl intensywnie sugeruje, ze powinnam przestac dociekac, bo nic nie zdzialam a oberwe.
Czuje sie troche jak w tej podstawowce: nauczyciele dostawali wysypki na moj widok, ale ciezko karac ucznia za do, ze ma za duzo (trafnych w wiekszosci) pytan a do tego najlepsza srednia …

Moj najnowszy plan ewakuacyjny dotyczy powrotu do Blavy. Jeszcze chwila a beda mi rece calowac, zebym tylko zniknela – razem z moim Izraelem, produktem i (celnymi ale niewitanymi) uwagami.

[more]

.

SOBOTKA

Okno kuchenne wypucowane – kto by pomyslal, ze mamy takie sloneczne mieszkanie!

Bosciunio zadowolony, bo pol dnia spedzilismy na sprzataniu a teraz pojdziemy na wycieczke.

Ogladam program Retro – dzisiaj o motorach I latach 80. Jejda te czasy to synonim globalnego kryzysu estetyki. 50,60,70, 90 wyszystkie inne byly ok, ale 80 to tragedia!.

Pamietam sama siebie w 6 klasie jak stoje przed lustrem I widze siebie (piekna:) w czerwonym plastikowym sweterku, dzinsowo-sztruksowej spudniccze I ze srebrnym lancuszkiem ze spiralka na szyi (w kucykach – oczywiscie). Alleluja, ze mamy ten piekny czas za soba :)) serio myslalam, ze wygladam normalnie :))

[more]

SZARA, NAGA, JAMA ?

Zakres zmian powalil I mnie. Nie moge nic napisac, bo wszystko jest tajne/poufne.

Zmiany rozumiem, akceptuje I wierze, ze sa myslane dobrze, ale bez wymiany jednego aktora bedzie tylko gorzej. Jakos tak nie maja odwagi zmienic tego konkretnego aktora(szefa jednego dzialu, ktory odgrywa w tym kluczowa role). Coz.

Szef najwiekszy ma wielka potrzebe publicznego dialogu, ale mysle, ze powinnam zaczac traktowac jego pytania jako retoryczne. Jak zwykle gadam glownie ja. Nie lubie, nie lubie.

Od poniedzialku wieci mi dziure w glowie zapewnienie handlowego, ze wystarczy ze powiem slowo a moge pracowac dla nas na slowacji – albo powiedziec w ktorej firmie na slowacji chce pracowac, ze mi to zalatwi. W te zewnetrzne zalatwiania to nie wierze, ale u nas… To by sie chyba dalo.

Umowilismy sie z Boskim, ze bedziemy mieszkac w innych krajach maksymalnie rok. Wiec po wakacjach trzeba cos postanowic.

Druga mozliwosc to zalozyc w koncu wlasna firme. Hmm nie wiem czy znajde odwage.

—–
Dobrze, ze Boski przyjezdza na weekendy bo mam motywacje do sprzatania. Nawet posciel ladnie przebralam (roztocza byly widoczne nieuzbrojonym okiem)

I to wszystko na dzisiaj. Zamykam okienko I ide spac. Dobranoc.

[more]

Hmm

WIND OF CHANGE

Jutrzejszy dzien otwiera nieczekany meeting z szefem najwyzszym. Ponoc ma powiedziec nieco wiecej niz w poniedzialek, choc I tak wszystko sie sprowadza do pytania: ILE?

Te spotkania z nim sa czesto na tak wysokim poziomie abstrakcji, ze kto wie moze znowu bedzie owijanie w bawelne. Choc z drugiej strony szef moj wlasny osobisty byl zbyt tajemniczy jak na nasze “kawe na lawe” stosunki, wiec moze jednak zmiana zbliza sie wielkimi krokami.

Pozytywna zmania po tygodniu ubieglym to podejscie marketingu do moich produktow. Najwyrazniej tupalam nogami dostatecznie wysoko – I nagle wszystko jest mozliwe. Jest budget, jest inicjatywa, tylko konkretne teksty musze pisac sama, bo markering jakos tak nie jest w stanie pociagajaco pisac w jezyku czeskim. Ale to juz jestem w stanie im wybaczyc.

Jak wychodzilam z pracy o 20 pare osob ciagle tam siedzialo. Czy w innych firmach tez pracuja wariaci czy to tylko lokalne zboczenie?

XXXnska, wysiadam z metra wracajac z pracy a potem imprezy zamykajacej historie jednego projektu, ktory firma tworzyla rok a potem ja mialam watpliwa przyjemnosc zdecydowac, ze jest do niczego.

Ide do domu, najesc sie I spac, bo jutro rano czeka nas spotkanie z szefem wszystkich szefow, ale to juz pisalam na poczatku wpisu…