HOSSA/BESSA

Siedze sobie w pracy i pewnie jeszcze chwile posiedze (tak wiem, ktora jest godzina, ale chce to zrobic bo w piatek bede w Blave i dla odmiany bede sie opieprzac duzo wiecej), postanowilam zrobic sobie przerwe.

Kobieta w kryzysie pisala ostatnio o tym, ze hossy nigdy nikt nie zauwazyl a teraz wszyscy glosza, ze nadeszla bessa. Pozwole sobie zwiezle przedstawic moj punkt widzenia.

Mysle, ze hossa byla. Wedlug czego mozna to poznac?

– w poprzedniej firmie poszukiwalismy pracownikow, przede wszystkim do dzialu IT ale rowniez sekretarek, redaktorow ekonomicznych i ludzi do back officu. Bylo ciezko. Obejrzalam dziesiatki zyciorysow slabych jak lura, zeby na przyklad do IT nie wybrac nikogo. A jakie mieli wymagania fiu fiu…

– wszyscy moi znajomi (ze mna wlacznie) kupili sobie mieszkania. Dobrze, na hipoteke. Ale dostali te hipoteke i mieszkania sa nowe, a my moglismy sobie na nie pozwolic. Zgodze sie, ze pewnie kiedys bedziemy tworzyc jakas klase srednia, ale jednak. Mamy ladne mieszkania i jestesmy w stanie splacac hipoteki, pare lat po studiach.

– ceny mieszkan byly horendalne a jednak mieszkania znajdywaly nabywcow

– firmy nie wyrzucaly nawet na pierwszy rzut oka niepotrzebnych pracownikow… mogly sobie pozwolic na dzialanosc charytatywna

– panie w sklepach byly nieco bardziej niz teraz opryskliwe… klientow bylo duzo

Zgadzam sie, ze srodowisko w ktorym zyje jest troche nietypowe, bo wszyscy maja raczej poukladane w glowie, uniwerek itd. Z drugiej strony nikt z moich znajomych nie byl "bogaty z domu" a wiec dalo sie dorobic w ciagu tych kilku lat od studiow. Dalo sie – byly mozliwosci- hossa.

Teraz bedzie trudniej niestety.

Ide tworzyc moj czarodziejski raport 🙂

DZIDZIUS, AUSTRALIA i restauracja SPHINX

Dawno temu, jak jeszcze czesciej odwiedzalam Bytom a czasem nawet sluzbowo, najwiekszym bajerem bylo odwiedzenie restauracji Sphinx. Ja na moje owczesne mozliwosci byla stosunkowo droga (ale sluzbowo sie dalo), ale jadla dostawalo sie opor i bylo przepyszne.

Od jakiegos czasu mamy pare Sphinxow w Pradze. Serdecznie odradzam. Pepsi wydaja wylacznie bez babelkow (czytaj niezbyt zimna, lepka, bardzo slodka ciecz), zupe zwykle slona i zimna (2 na 3 proby) a przepyszna shoarm z kurczaka, ktora znam z Polski, w Pradze zamienila sie w jakies dziwnie wielkie, niezbyt opieczone i niespecjalnie smaczne kawalki miesa. A jak wczoraj Boski musial sie dopychac, bo sie nie najadl duza shoarma zrozumialam, ze zupelnie powaznie przedsiewziecie sie nie udalo.  Nie dziwie sie, ze restauracja na Prikopech – jednym z najlepszych i najdrozszych miejsc w Czechac, pomimo dostepnych cen swieci pustkami. Drodzy moi, jedzenie nie jest dobre i tyle. Szkoda.

AW powila chlopczyka. Twierdzi, ze jest absolutnie najlepszym synkiem na swiecie. Hmm… trudno kwestionowac jej zdanie 🙂 Zycze obojgu duzo zdrowia i fajnego zycia. Mlody ma sympatycznych rodzicow, powinien sie miec dobrze, wiec sie nie martwie.

Moj Byly poslal Siostruni zdjecia swojego malego synka. Mnie dal co Cc:. Ale jednak. Usmialam sie. Kolejny fajny malusi chlopczyk. Tego Pana tez goraco witam na Swiecie.

Za 3 tygodnie czeka mnie prezentacja do szkoly, wiec staram sie cos wyproduktowac, coby miec co prezentowac. Wczorajszym rankiem poslalam Boskiego na narty a ja mialam robic cos do szkoly…. wypralam 2 pralki, posprzatalam lazienke, wyselekcionowalam zdjecia, ktore obiecalam przyniesc do pracy…, …, … 3 godziny pozniej nadal bylam na poczatku tej samej kartki. Za chwile ide sie wykapac z ksiazka a potem podejme kolejna probe. mam nadzieje, ze tym razem udana.

Wieczorem bylismy z Boskim na Australii z Nicole Kidman, Hughem Jackmanem itd… kule mniej wiecej po 1/3 bylismy z Boskim przekonani, ze to juz MUSI byc koniec. Mialam wrazenie, ze australijczycy postanowili w jednym filmie zawrzec: Przeminelo z wiatrem, Pozegnanie z Afryka i ze 3 krotsze telenowele. Nie moge powiedziec, ze film mi sie nie podobal, ale wykrzykne: za duzo, za dlugi, szkoda, ze nie darowali sobie paru uletow fantazji typu James Bond. Poza tym fajny, smieszny, przyjemny ale pupa plaska do teraz.

Ugotowalam Boskiemu 3 rozne obiady, bo chcial ca caly tydzien. Odwiozl w menaszkach. Nigdy bym nie pomyslala, ze ktos moze padac na twarz jedzac moje wytwory :))

ZAJOB

Poznaje wlasnie znaczenie slow: pracowac X godzin w pracy na 100%. Przyszlam do pracy o 8:35. Od tego czasu 2x po 5 min dzwonil Boski, zrobilam sobie w biegu 2 herbaty, zamowiony obiad jadlam drukujac materialy na rozmowe konferencyjna z Izraelem (zaczynamy sie dogadywac i jest fajnie) a teraz rozwazam czy wziac komputer do domu i tam pracowac czy zostac jeszcze chwile. Caly dzien lece, lece lece. Odeslalam 54 sluzbowe maile, bylam na 1,5h produktowym spotkanu, 1h projektowym spotkaniu i 45 min confcallu. Jutro o 10 mam kolejne spotkanie na ktorym powinnam miec propozycje paru konkretnych pomyslow i juz nawet wierze, ze bylabym w stanie je wymyslec, tylko KIEDY??? no kiedy ? ja sie pytam 🙂

Jestem bardzo szczesliwa, ze o 19 wpadnie Krolikowska bo inaczej znowu bym zostala w pracy a tak bede miala choc 2h przerwy. Czy to nie piekne. 

Na szczescie aktualnie znajduje sie na etapie kiedy "moc jest ze mna" i bardzo dobrze, bo jutro mam niekonieczne przyjemne spotkanie z jednym operatorem sieci komorkowej i silne nerwy i usmiech na twarzy beda mi potrzebne jak sol. 

Gdybym miala zupelnie szczerze napisac w CV jakie mam hobby bylby to: blog, ksiazki, praca, Boski i SPANIE. Kolejnosc zmienia sie w zaleznosci od dnia.

Ide sprzatac czolg (Boski mowi, ze mam "bordel jak v tanku" –> balagan jak w czolgu) zanim przyjdzie Krolikowska. I pierogi odgrzeje. Lece…

 

MEZCLAR- czyli ogloszenia drobne

1. Umarl Jan Kaplicky – znany czeski architekt, mial 71 lat. Artysta zrealizowal kilka bardzo extrawaganckich projektow np. stacje metra w Neapolu, ostatnimi czasy byla blokowana realizacja praskiej Biblioteki Narodowej (wygral konkurs architektoniczny a potem miasto przestraszylo sie jego pomyslow i realizacje zawiesilo). I cala ta sprawa bylaby bardzo smutna, bo zawsze jest smutno jak umiera czlowiek. Tym razem jest jeszcze smutniej – w dniu jego smierci, mloda, 30 letnia zona Kaplickego urodzila mu corke.

2. przeczytalam kilka horoskopow na rok 2009 i kazdy probuje mi wmowic, ze rok 2009 nie bedzie najlepszy dla mojego znaku, ze dopiero 2010. Przyjmuje warunkowo. Warunek brzmi: byc moze w stosunku do 2010 aktualny rok bedzie jeszcze ciulaty, ale w stosunku do 2008 to juz teraz wiem, ze bedzie super. Jest super. Jest pieknie. A w kazdym razie jest DUZO lepiej niz bylo.

3. nowy wyglad Yahoo jest zaprawde rewolucyjny. Jeszcze ciagle zmieniaja te swoja bete, widac, ze walcza. Jako konserwatywny uzytkownik internetu szukam dziury w calym, jako w pewnym sensie designer – zastanawiam sie, ktory pomysl ukrasc. W zasadzie lubie jak cos sie dzieje.

4. Lubie Boskiego. Biorac pod uwage, ze jest to moj wlasny, osobisty, dlugoterminowy sparingpartner nie mam w tym nic dziwnego, ale skoro moglam meczyc jak mnie denerwowal, moge napisac, ze akurat jest na gorze sinusoidy.

5. choinka jest tak zywa i zdrowa, ze nie mam serca jej wyrzucic. Budzi nadzieje, ze wytrzyma do przyszlego roku.

6. zmywarka dziala niespecjalnie. Dopiero wczoraj dopralam naczynia z niedzielnego obiadu. Niby mam rece, ale jednak przyzwyczailam sie, ze technika pomaga. Mam nadzieje, ze wyzdrowieje. Kupilam jej nowe tableki, moze pomoga

UWAGA NA POCZTE GAZETA/GOOGLE!

Wlasnie zajrzalam do mojej gazetowej skrzynki pocztowej. A tam co? jakies 200 nowych maili, Gazecie najwyrazniej wyciekla lista mailingowa bo pisze do mnie – do siebie cala rzesza wkur… zdenerwowanych interautow. A kazdy wsciekly na Gazete. No fakt, admin chyba troche wtopil, ale ludzie, tylko bez krzyku! tylko admin moze naprawic blad, wiec zostawcie chlopa w spokoju! Wyglada na to, ze wszyscy moga pisac do wszystkich. Mam wielka nadzieje, ze nie zarazi mi to skrzynki na Yahoo. Yahoo zmienilo strone glowna (rewolucyjnie!) wiec nikt nie bedzie mial czasu na prace ze spamem. Oj dzieje sie dzieje! Usmiechy, A

Btw … to chyba dla kazdego oczywiste, ze poczta na gazecie to gmail w innym ubranku. Uwaga na gmail… jezeli tutaj dzieja sie takie rzeczy to na gmailu tez moga.

INICJATYWA OBYWATELSKA

W pracy zajmuje sie portalami spolecznosciowymi. Jednym z najwazniejszych pomyslow, ktore chcialabym zrealizowac jest lepsze polaczenie stronek informacyjnych ze spolecznosciowymi. W ubiegly wtorek zwolalam spotkanie ludzi, ktorzy zajmuja sie serwisami informacyjnymi i poprosilam ich o wspolprace. Ku mojemu zaskoczeniu wszyscy sie zgodzili, powiem wiecej, korzystajac ze swoich duzo szerszych nie moje wiadomosci,  pomogli mi prowadzic spotkanie, sami rozdali sobie zadania domowe a potem ustalilismy termin kolejnego spotkania. To bylo we wtorek. 

Dzis rano byl meeting z wysokim managementem na ktorym omawialismy projekty za ktore jestesmy odpowiedzialni i nagle gadka przyszla na to linkowanie i takie tam. A chlopcy: no, Agradabla juz nas zaprzegla do roboty. Wielki Szef: jak to? Eee, noo, bo my..(nie wiedzialam jak to nazwac) zwolalismy taka inicjatywe obywatelska, bo wydawalo nam sie, ze warto sie tym zajac. Od tego momentu okazalo sie, ze projekt (inicjatywa obywatelska :)))  stal sie oficialnym czlonkiem naszej rodziny a ci, ktorych z jakichs powodow nie zostali zaproszeni na wtorkowy meeting zlosili sie sami, bo oni tez chca. Ot firma, gdzie ludzie sami zglaszaja sie do pracy. A lyzka na to: nie mozliwe.

Nie wrzeszcze na szefa, ja mu tylko oponuje tonem nieznoszacym sprzeciwu. Poza tym przyniosl mi wczoraj jajo z niespodzianka, wiec nie narzeka.

Nie chce tej linii!!! 😦 ani 7 rodzajow literek, auuu

 

DZIEN DOBROCI DLA SZEFA

Czasem mam wrazenie, ze moj Szef, ktorego generalnie lubie niezmiernie, slucha, ale nie slyszy. Wczoraj doprowadzil mnie do szewskiej pasj, wiec o 16:50 spakowalam moj maly komputerek i opuscilam pole walki. Napisalam mu, ze zobaczy mnie dzisiaj o 15, bo humor mi sie skonczyl. Odpowiedzial krotko i po wojskowemu: dobrze.

Od 21 do 2 rano pisalam do niego elaborat pod tytulem: przejmuje prace po lekko liczac 2 niespeciajlnie komunikatywnych osobach, dajze mi chwile zanim wpadniesz na kolejny genialny pomysl, ktory wezmie mi morze czasu. Jak juz dopislalam list na 4 strony A4, nacisnelam ladnie delete a nastepnie strescilam swoj problem w 7 punktach. 

Od rana pracujemy sobie zgodnie – on – cholera go wie gdzie, ja w domu. Rano poswiergolil jaki to jest ze mnie zadowolony i rozne takie i niby sie znowu lubimy (no, lubimy ale i tak go udusze). Postanowilam, ze juz wiecej nie bede na niego krzyczala. Bedzie to trudne, bo czasem wyskakuje ze skory jak lata w oblokach, ale bede twarda. Zadne ostre slowa, zadne krzyki. Bede dobra dla mojego szefa – przynajmniej umrze ze zdziwienia, ze taki zaszczyt go kopnal:)

RATUNKU, JESTEM SNOBEM!

Twoj Styl – odslona kolejna-  az sobie kartke wyrwalam z gazety, zeby zacytowac. 

“Dzis Edyta, Marta, Monika sa po trzydziestce. Zadnej z nich nie zobaczysz: 

1. W okularach ze znanym logo 2. W najmodniejszym klubie tej zimy ani na najmodnejszej plazy przyszlego lata 3. W terenowce mknacej przez centrum miasta.” Tytul artykulu: SNOBIZMOM STOP

O Madonno z wielkimi cycami! Jestem snobem!!!

Przyznam sie: od 19 roku zycia mam okulary ze znanym logo: najpierw Versace, potem Kevin Clain (nawet nie wiem jak sie to pisze;)) a teraz Morgan. Dlaczego? Bo bardzo trudno kupic wytrzymale okulary, ktore loga nie maja. Tozto snobizm wyszukiwac okulary bez loga, chyba, ze ktos mieszka w Koziej Wolce i ma dostep. Ja nie. Poszukuje okularow, ktore mi sie podobaja  i sa wytrzymale, zaden inny atrybut nie jest brany pod uwage (nie chodze do sklepow na ktore mnie nie stac).

2. Do klubow i na plaze nie jezdze niestety  ale nich mi ktos powie co to za snobizm jechac na MODNA PLAZE w Turcji na przyklad? Kule, jak chce byc w tlumie to sobie pojde na poczte glowna, bo co latac samolotem? Dla mnie snobizm to leciec pierwsza klasa na Borneo. Nie stac mnie, na razie, ale spkojnie, wszystko przyjdzie

3. oj pomknela bym sobie w terenowce. Niestety u Boskiego w pracy sluzbowe sa bardziej oficialne auta i na terenowke nie mamy co liczyc. A kupic sobie? Po co?  Tozto wies miec terenowke w miescie. Ale w terenie oj posnobowalabym z radoscia.

Snobizm to robic cos na sile, tylko poto zeby kazdy widzial jaki jestem super. Moze ktos ma inna definicje?

To tyle tytulem wstepu. Wracam do kieratu i do 18 planuje biegac jak chomik w tym obrotowym kolku.