DZIECI W DRODZE

Cala noc myslalam o tym jak w delikatny sposob wytlumaczyc moja niedelikatna niechec do organizacji walczacych o prawa wszelakie, przeczytalam mail od Ogorka i zmienilam zdanie.

Dostalam informacje, ze Ogorek bedzie Mama! Czy to nie super sprawa? To by oznaczalo, ze nadchodzacych miesiacach z moich dobrych dzisiaj lub wczoraj kolezanek mama zostanie: Ogorek, Pani I, Buniol, Waclawusia, Olenstwo a to tak lekko liczac, bo nie ze wszystkimi mam kontakt.
Wszystkie w moim wieku (lub – Pani I- mlodsze). No tak, i mnie za chwile przeskoczy pierwsza cyferka w liczbie przezytych wiosen i jak tlucza mi do glowy Bedrunka, Siostra i Michal tez powinnam sie skusic.

Tylko, ze prawde mowiac, to mam dylemat. Duzo dylematow. Ten najwazniejszy to: czy chce zostac matka jako panienka? Nie zeby Pan Boski ociagal sie z ozenkiem, bo ostatnio nawet jest zainteresowany, ALE mnie sie nie za bardzo chce za maz wychodzic. Organizowac wesele w Polsce mieszkajac w Czesi jest niewygodne. W Czesi wesela miec nie chce. Kolko sie zamyka. Zupelnie serio najchetniej bym we slasnym slubie nie uczestniczyla. Boje sie, ze bym nie wytrzymala byc grzeczna i w centrum uwagi calych, powiedzmy 12 godzin. Smieszne, ale dla mnie wylacznie stresujace. Zostaje wiec wariant: panienka.
I tu w gre wchodzi moje mimo wszystko strasznie zacofane podejscie do zycia. Dziecko? bez slubu? co ono sobie o mnie kiedys pomysli? Czy ja bede umiala nie myslec o tym codziennie? wiec moze zacisnac zeby i przezyc wesele?

Biorac pod uwage, ze naleze do grona najstarszych panienek, jak sie tak bede decydowac moge tez zostac (lub nie zostac), najstarsza mama w okolicy. Przedziwnymi drogami chodza moje mysli. A szczesliwym Mama aktualnym i przyszlym serdecznie gratuluje!

Leave a comment