SEKRETARKA – INSTRUKCJA OBSLUGI

Moja "starsza" sekretarka ma 44 lata, wyglada bardzo reprezentacyjnie i dba o to, aby nawet w nocy nie otworzyla jednego niepomalowanego oka. Wszedzie gdzie idziemy banda mysli, ze skoro ona jest 14 lat starsza (co jednak widac) i wiecej mowi, to znaczy, ze ona jest moja szefowa. Nie przeszkadza mi to absolutnie, jako "sekretarka" dowiaduje sie wiecej … nieoficjalnie:)

Nawet w centrali, po wymianie tamtejszych sekretarek byly przekonane, ze na narade przyjechala ona. Ubawilam sie jak norka po tradycyjnie. Jechalysmy razem, bo ona miala odbyc szkolenie u swojej slowackiej odpowiedniczki. Przezylysmy droge bez wiekszych strat w ludziach i sprzecie, ale nie bylo latwo.

O czym sekretarka nie pomyslala?
1. nie pomyslala, ze warto dostac potwierdzenie rezerwacji hotelu… a przed zamowieniem sprawdzic jak wyglada, a po zamowieniu… sprawdzic chociaz jak sie nazywa (nie mowiac o adresie). Zatrzymalam ja w drzwiach wiec mialysmy gdzie spac… ale taki syf!!!
2. nie pomyslala, ze jak sie chce kupowac bilety to trzeba miec na nie kase… placilam za nas ze swojej czyli czeka nas wesole ksiegowanie
3. nie pomyslala, ze powinna wymienic pieniazki, bo jednak powinnysmy jesc w czasie 2 dniowego wyjazdu (mialysmy czekonade i po talerzu haluszek w ciagu jakichs 30h)
4. nie sprawdzila czy na kolei sa znizki na bilety grupowe czy po prostu karty znizkowe… ktora ja mam.
5. kupila bilety powrotne a wracalysmy autem….

Staram sie byc o krok przed bledem moich kochanych wspolpracownikow, wozic wlasna kase itd itd ale na niektore pomysly a raczej ich brak brakuje mi wyobrazni…

Narada byla ok. Generalnie mam wrazenie, ze Slowacy traktuja nas jak ubogich do tego lekusko uposledzonych krewnych. Coz takie zycie. Chce mi sie co? (chyba tylko Bedrunka i Gucio znaja odpowiedz:)

Leave a comment