Sobote i niedziele spedzilam dla odmiany … w pracy. Przeprowadzka. Niesamowita sprawa ile Ci panowie maja sily. Jeszcze nie wszystko zostalo przeprowadzone, bo ten tydzien bedziemy pracowali w starym budynku, ale wiekszosc ciezkich rzeczy juz powedrowala do nowego biura.
Przyznaje, ze to moj drobny defekt mozgu, ale wierze w dobre i zle energie.
Nasz aktualny budynek jest zrobiony z zelaza i szkla wiec energii nie ma zadnej albo niezbyt korzystna, ten "nowy" powstal wiele lat temu, jest jasny i zdecydowanie przyjemniejszy. Ma pozytywna energie. Mam nadzieje, ze to zadziala i potem bedzie juz tylko lepiej.
Jesli reszta przeprowadzki przebiegnie tak gladko jak poczatek sama napisze rekomendacje:)
acha… w czasie weekendu pierwszy i drugi raz w zyciu jechalam ciezarowka:)