KUPILISMY ZUPELNIE CALE POLO-AUTO :)

Transakcja trwala calych 17 minut, bo dokladnie tyle czasu mial Pan Boski miedzy jakims spotkaniem a kolacja z superszefem.
No i mamy.
Klimatyzacja to Clatronic (czy jakos tak) ale ta wlasnie ma takie pokretelko, ktore bedzie przylepione do cyferki 23 C. Do klimatyzacji dolepione jest WV Polo … bo jakos zapomnialam dodac w pierwszym momencie.
Nadal nie wiem, czy zielony to dobry wybor, ale oza czerwonym, ktory ewentualnie, nie podoba mi sie zaden kolor, wiec chyba dobrze, ze zielony.

Po zakupieniu auta udalam sie do domu. Zrobilam ananasowo-ryzowo-smietanowo-kurczakowo-kukurydzianka salatke i… ciagle byla 20 cos –> czytaj: wczesnie (bo wczoraj spotkanie skonczylo mi sie o 16:30 i poszlam do domu!!! kupowac auto). Wiec jak zwykle, zamiast zrobic cos dla swej duszy… postanowilam udawac, ze mnie nie ma. Nie wiem dlaczego, ale jak mam troche wolnego czasu po pracy, to bardzo sie staram unikac wszystkich intelektualnych rozrywek. Moglabym zrobic cos do szkoly, ale mi sie nie chce. Moglabym poczytac jakas wybitna ksiazunie, ale mi sie nie chce. Zawsze konczy sie na tym, ze czytam cos lekkiego, kapie sie, albo spie. Wczoraj tez. Jestem beznadzienym przypadkiem lenia pospolitego.

P.S. tytul pewnie zrozumialy tylko dla tutejszych, ale co tam:)

Leave a comment