Prawdopodobnie doskonale znasz ten stan, kiedy ktos powie pare slow, a przed Toba otwieraja sie ogromne drzwi.
Ja tak mialam na radzie dyrektorow. Spalam z taka mloda dziewczyna, ktora zajmuje sie u nas audytem procesow. Niesamowite ile sie od niej dowiedzialam, na ile rzeczy otworzyla mi oczy.
Ja na zarzadzanie patrze przez ludzi, ona przez procesy. Prawda jest gdzies w srodku. Musze sie na ten srodek jakos przesunac.
Nie ma co sie wdawac w szczegoly, ale sprawa jest niesamowita. Beda zmiany, duzo zmian. Mam nadzieje, ze wystarczy mi samozaparcia, maniakalnej fazy i rozumu, zeby nie przesadzac. Powoli, spokojnie bo sama musze sie do nich przygotowac, ale juz przynajmniej znam kierunek.
Latam!