PAN MANAGER

No i stalo sie. Przyjechal nowy Pan Manager z centrali, absolutnie nie przygotowany na spotkanie. Chlopcy (kierownicy dzialow) 2 tygodnie po nocach walczyli z dokumentem a on go nie przeczytal. Mysle, ze kase dostaniemy, to nie problem. Gorsze jest to, ze ich (nas) nie sluchal. Jak mu przedstawialam pracownikow, mialam wrazenie, ze nie jest zainteresowany podaniem im reki.

Pod koniec spotkania costam placnal i bylo jasne, ze chlopcy moga odejsc… tylko, ze oni sa przyzwyczajeni do tego, ze im za spotkania dziekuje a pan nie podziekowal wiec wygladalo, ze nie wiedza co maja ze soba zrobic. Kuriozalne, ale tak bylo. Podziekowalam ja, dopiero wtedy wstali i odeszli.

Zaproponowal mi postawienie internetowych projektow w 5 krajach. Wizytowka holdingu. Fajnie. Cos mi jednak nie siedzi. Jesli ja nie bede wierzyc nie beda wierzyc moi ludzie. A ja tego czlowieka niestety jakos nie czuje.

Leave a comment