TEORIA MUCHY

Mamy taka teorie dotyczaca naszego szefa: prawdopodobnie jest zmutowana mucha.

Jak wiemy, jesli probuje sie zabic muche, ta pada przygnieciona lapka. Nastepnie bzuczy bzuczy, potem…umiera, bzuczy…i ….cisza, ZUPELNA cisza.
W pewnym momecie, jak juz jestesmy ABSOLUTNIE przekonani, ze mucha jest zupelnie martwa, zdejmujemy lapke a ona …. odlatuje.

Aby osiagnac wysoka skutecznosc, trzeba wiec muche zabic wielokrotnie. I ona potem sie juz nie rusza, WCALE.

Szef znowu bzuczy.

A ja jestem na szkoleniu. Bede w czwartek!

Leave a comment