jak wspominalam niedzielne wieczory spedzam przed telewizorem ogladajac "chirurgow". No to ogladalam. Wczorajszy odcinek byl tak dramatyczny, ze w decydujacych momentach musialam chodzic myc zeby, bo tak sie martwilam.
No straszne! Do tego mialam okropne sny i obudzilam sie o 5 rano (czyli 5h wczesniej niz Kroliki lubia najbardziej:) Nawet teraz mi sie tetnice trzesa jeszcze.
Nie moga mnie tak stresowac bo odmowie wspolpracy. Ja jestem malo dramatyczna osoba, ja chce lekkie, latwe i przyjemne! Houk.