
czy Praga nie jest piekna?

zdaje sobie sprawe, ze w charakterze ksiezniczki goscinne wystepy mialam tylko raz w zyciu… dlatego ta glupawka:)

ponoc tort byl dobry… w cukierni powiedzialam, ze sredni, bo mi Pan Boski kazal.
Chyba juz tam nie powinnam chodzic 🙂
Jutro za kare jade w gory. Pan Boski zakomenderowal wyjazd w Alpy i jesli nie przyjdzie gradobicie, pewnie bede musiala wyruszyc. Jak ja nie cierpie Smerfow!!!
Do przeczytania w poniedzialek!
