CZEKANIE, ALE NA CO?

Jestem w domu, juz 3 tydzien. Ciagle ktos przychodzi, odchodzi ale jednak sporo czasu spedzam sama. I ten czas mi ucieka przez palce. A ja sie tak patrze i wlasciwie nie wiem dlaczego pozwalam mu odejsc.

Do pracy przyszedl nowy czlowiek. Bardzo arogancki. Niby mnie tam nie ma, ale jednak ciagle jestem, nieustannie ktos pisze, dzwoni, przychodzi. Interesujace jest to, ze ten czlowiek jest az niepasujaco arogancki, bo firma to jednak korporacja i wszyscy poruszaja sie w niewidzialnych granicach wyznaczonych przez kulture firmowa. Mozesz byc jaki chcesz, ale nie mozesz obrazac i ktytykowac pracy innych bez wyraznego powodu. Przyznam, ze i mnie na odleglosc poprafil wyprowadzic z rownowagi. Juz mi na szczescie przeszlo. Odpowiedzialam pieknym na nadobne, choc w przeciwienstwie do jego goscinnych wystepow trzymalam sie “ad rem” a nie “ad personam”. Chwilami nawet mi sie wydawalo, ze zrozumial. Zobaczymy.

Ida swieta. Juz musze wyjsc z domu, bo caly rok pracuje tylko dlatego, zeby moc kupowac prezenty swiateczne. Uwielbiam to. A najbardziej lubie widok Matyldy, Niedzwiadka i Boskiego jak siedza obok siebie i je rozpakowywuja . Oni sa tak strasznie smieszni jak wkladaja do tej czynnosci cale swoje jestestwo. Taka radosc w kazdej komorce ciala. Dlatego uwielbiam prezenty. Duzo prezentow. AW mowi, ze nie powinnismy zapominac, ze prezenty nie sa sensem swiat. Ma racje, ale dajac prezent ten 3-ce zawsze sie czuje jakbym to ja dostala ten prezent. Oni sa tak radosni. Wiec musze wyjsc z zdomu. Powiem pani doktorce w srode, ze juz chce wyjsc z domu.

Wlasnie widzialam w telewizji kolege z pracy. Opowiadal cos o prezydentach amerykanskich. Zajmuje sie czyms zupelnie innym, ale jak trzeba zapraszaja go jako experta. Ma przepiekny radiowy glos i mysli.

Panny, jakby ktoras chciala adres to mam wrazenie, ze jest ciagle wolny 🙂

Leave a comment