SKURCZYBYK

Bylysmy dzisiaj u doktora. Gosia boi sie lekarzy tak strasznie, ze caly czas przeryczla najgosniejszym z krzykow, ktorzy skrywa sie w jej strunach glosowych. No fakt, jak przyjdzie do doktora to zawsze biora jej krew, albo szczepia albo mecza jakos inaczej.

No w kazdym razie wg pomiarow pielegniarki Gosia skurczyla sie w ciagu ostatnich 2 miesiecy o 1,5cm i ma 77cm. Nie zwazyli jej poniewaz sie nie dala, ale wg domowej wagi (metoda wyzerowac z tatusiem, zwazyc gosie) wazy 11 kg, czyli tak akurat na jej wiek. No i mam skurczybyka w domu.

W poniedzialek kolejne badanie krwi, mam nadzieje, ze w koncu sie dowiemy ze nie ma alergi na gluten i mleko i zaczniemy szukac na co alergie ma (curry, cebule, czosnek…). Pomalu doktorka zaczyna byc niezaodowolona, ze Gosia nie je ( a nie je nawet cienia tego co powinna w jej wieku). Mysle, ze niedlugo bedzie mnie przekonywac zebym przestala karmic piersia. Niedlugo Gosia skonczy 15 miesiecy wiec to nie zadna tragedia a kiedys skonczyc trzeba, ale wolalabym w bardziej pokojowy sposob. Bo teraz to bedzie walka jak nie je nieomal nic innego. Ale nie wybiegajmy do przodu, zobaczymy co bedzie.

Na razie szczepienia wstrzymane i bedzie miala badane czy to jednak byla opryszczka (bo z nia szczepic ponoc nie wolno).

Tak ja zmeczylo to darcie, ze spala 2,5h. Mnie tez zmeczylo. Oni jej nic nie robili ale tak sie biedask boji, ze ja doktorka badala na moich rekach bo inaczej sie nie dalo. Biedak

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s