TO NIE JEST KRAJ DLA CHORYCH LUDZI

Bylismy dzisiaj w jednym z prywatnych warszawskich center leczenia nieplodnosci.

Wyrecytowalam nasza historie problemow z poczeciem i donoszeniem potomka. Pan doktor byl pod wrazeniem, powiedzial, ze czuje sie jakby mowil z lekarzem. A potem stwierdzil:

– ja to widze na IVF, tylko IVF (zaplodnienie pozaustrojowe)

na co jeszcze raz milo odpowiedzialam panu doktorowi, ze nie jestem niestety pacjentem, ktory kwalifikuje sie do IVF. Nie mam z tym problemow moralnych, po prostu hormony, ktore uzywa sie przy stymulacji na mnie nie dzialaja.

Pan odpowiedzial podniesionym glosem:

– pani mnie jednak nie rozumie. Ja mowie IVF jest w tym wypadku najlepsze

Nie zbywalo nic tylko jeszcze raz powtorzyc dlaczego czescy lekarze nie sa zwolennikami tego rozwiazania a znaja mnie nieco dluzej i przedstawic argumenty przeciwko (bo u mnie nie dzialalo i malo prawdopodone zeby sie to zmienilo)

– no, takze pani nie chce IVF, to prosze zrobic tutaj 30 badan

– ale pan zna wyniki tych badan, jedno z nich robione w GRUDNIU 2013

– ale on je chce.

No to milo sie pozegnalismy i juz wiecej tam nie pojdziemy.

Sa inne rozwiazania niz IVF, wszystkie duzo tansze, gdyz juz pomine inne aspekty jak na przyklad mniejsza inwazyjnosc innych rozwiazan. Ale pan to widzi na IVF. Wyniki badan o ktorych mowa nie moga sie zmienic z miesiaca na miesiac, zwykle tez (bez podawania lekow) nie zmieniaja sie z na przestrzeni 3 miesiecy kiedy byla zrobiona wiekszosc z nich.

Nie wspomne o tym, ze za 10 minut rozmowy zaplacilismy 159 PLN a pan nawet nie podal zadnemu z nas reki (standard w Czesi)

Mysle, ze glownym problemem polskiej sluzby zdrowia nie jest brak sprzetu, ale podejscie wielu (choc na pewno nie wszystkich) lekarzy.  

Ukamienijcie mnie, ale tak to widze a mam porownanie.

Mowilam z jednym z najlepszych warszawskich specjalistow od nieplodnosci. Jesli ktos potrzebuje wiedziec gdzie i jakim prosze zostawic komentarz odpisze mailem. Nie polecam. 

Oczywiscie moge wypierdolic z Polski jak mi pewnie milo poradzi jakis komentujacy pan/i doktor, ale ogolnie mysle, ze byloby lepiej gdyby jednak lekarze zaczeli sie troche bardziej starac o pacjentow a nie przychody kliniki. A w wypadku ginekologow z atestacja przestali zartowac, ze malo zarabiaja, albo choc zdefiniowali ”malo”*

___

im tez zycze zeby zarabiali, tylko po co to jeczenie 😉

___

warto przeczytac: http://polska.newsweek.onet.pl/ile-pracuja-i-zarabiaja-lekarze-newsweek-pl,artykuly,278591,1.html

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s