
Gosia z mama
i
cala banda


Gosia z mama
i
cala banda

za godzine jedziemy do Pragi, w niedziele (razem z Matylda:) wyruszamy do Boskich Starszych na polnoc Czech a w czwartek wrocimy do Pragi.
W sobote, w Pradze, chrzest (zapraszam!), w niedziele jedziemy z Gosia do Putimi i tam spedzimy 3 dni z kolezankami z pracy.
W nastepna srode powrocimy do Pragi a w sobote na morawe… i uff spotkamy sie 2 tygodnie pozniej w Bratyslawie.
Zebyscie sie do tego czasu nie nudzili, polecam 2 blogi:
http://generationikea.blox.pl/html –> szczery do bolu obraz swiata oczami 33 letniego mlodego mezczyzny. Biorac pod uwage erudycje jestem przekonana, ze to swietny prawnik. Fajnie sie czyta.
http://reniq.blox.pl/html –> zupelnie z innej beczki. Zycie rodzinne pewnej aktywnej pani. Dzieje sie u niej tyle, ze od czytania jestem zmeczona. Goraco polecam!
Do przeczytania,
A
slyszalam, ze az do wieku szkolnego dziecko powinno pic conajmniej 0,5l mleka za dzien.
Zastanawiam sie co pije taki maly Eskimos?
–> Patrze jak zdycha Nasza-klasa. Jest to naturalna kolej rzeczy w przypadku portali spolecznosciowych, ale zal patrzec na to dogorywanie. A do tego sami sobie szkodza. Fajny slogan (portal dla ludzi z klasa) zmienili na nic niemowiace “miejsce spotkan”. Do tego modyfikowali regulamin np. przywlaszczajac wszystkie zdjecia jak Facebook … ale co wolno FB to nie kazdemu znowu.
–> Krzyz mi stoi w gardle. Dlaczego musimy byc tak malostkowi? Dlaczego PiS przywlaszcza sobie zalobe po ofiarach nieszczescia?
–> Pisalam, ze mamy pania do sprzatania? – bardzo przyjemna mloda dziewczyna. Honorarium smieszne, ale i tak Boski wydziwia. W tym wypadku jednak z nim nie dyskutuje 🙂
–> Zastanawiam sie co z praca? w pracy bardzo jecza, zebym wrocila najlepiej jutro na dowolny kawalek etatu. I byloby to rozsadne. Ale jak to byc rozsadny jak sie ma w domu taka mala bzdziagwe a ona jest kazdego dnia sliczniejsza i madrzejsza?Ze wzgledu na ambicje? nie ma zadnych, ze wzgledu na kase? zawsze warto, ale z glodu nie umrzemy ze wzgledu na kontakt z ludzmi… no to jest jedyny powod, ale jak bedziemy w Blave to to i tak bedzie tylko kontakt przez internet, wiec nie wiem czy warto.
–> sprawdzilam kod ze zdrapki z napoju typu Vinea – co za zaskoczenie! nie wygralam:))
Pani Krolikowska przypomniala, ze mialam napisac co takiego potrafi Gosia. Czyli wpis jak najbardziej tematyczny, kogo nie interesuje niech sobie oszczedzi:)
Gosia aktualnie potrafi:
1. chwytac przedmioty dowolnej wielkosci – od psa z Ikei do jednego wlosa (na ktorym sie musi powiesic). Jest w stanie wyciagnac po ten przemiot reke baaardzo daleko, w razie potrzeby obroci sie na brzuchu tak zeby mogla dorwac to co potrzebuje i tak przechodzimy do
2. obracac sie na brzuchu (krecic wokol wlasnej osi)
3. lizac, gryzc, ssac palce od nog (wlasne:). Ta czynnosc juz ja zaczyna troche nudzic, bo to robi od 2 miesiecy, ale jak jest rozebrana z przyjemnoscia powraca do starych nawykow
4. jesc lyzeczka
5. pic z kubka niekapka (co ciekawe zupelnie nie kuma o co chodzi w piciu ze smoczka) – jeszcze trenujemy, idzie coraz lepiej
6. pivotowac (nie znam polskiego odpowiednika) – czyli lezy na brzuchu z podniesionymi rekami i nogami – taki samolot robic
7. obracac sie na brzuch przez lewe i prawe ramie (bardzo duzo razy dziennie)
8. obracac sie na plecy z brzucha – to jest raczej nowa umiejetnosc (pierwszy raz przed miesiacem, ale potem sporadycznie i dopiero dzisiaj kilka razy po sobie, wiec chyba juz zaakceptowala te umiejetnosc)
9. smiac sie na glos i piszczec- ulubione zajecie
10. zazwyczaj reaguje jak slyszy “Gosia”
11. grac w “ku-ku”
12. sama sobie grzechotac
13. bic brawo
14. mowic “ma-ma” “ba -ba”, ale mysle, ze nie wie co mowi:)
15. posuwac sie do tylu (sposob megaskomplikowany: podnosi sie na rekach i odpycha do tylu)
16. a wiec podnosic sie na rekach
17. siedziec na kolanach (jak ja probuje kontrolnie posadzic na podloge to siedzi oparta na dloniach, wiec jeszcze bardzo nie potrafi:)
18. wytrzymac w nosidelku a ostatnio rowniez czesto w wozie.
19. wydawac bardzo duzo dziwnych dzwiekow
20. robic duzo rzeczy manualnie – przekladac kartki w plastikowej ksiazce i takie tam. potrafi byc bardzo delikatna albo bardzo brutalna jak ma ochote:)
21. mruzyc oczy zebym mogla ja calowac jak sie budzi i chce sie upewnic, ze buziaki dostana obie polowy buzi
22. jak gra muzyka to czasem wyje z radosci (tak jak psy czasem wyja do muzy:)
23. przytulac sie na 128 sposobow (na przyklad dla pewnosci, ze jej nie uciekne:)
24, lapac, ciagnac i najlepiej urwac … oko, ucho, okulary, reke…
tyle wystarczy pisania na poczatek, jesli przypomne sobie cos wiekopomnego to napisze:)
Czynnosci, ktore wywoluja atak smiechu:
– kichanie (juz sie nie boi, jesli nie jest bardzo glosne)
– czyszczenie lustra
– swoj wlasny widok w lustrze
– gra w ku-ku
– laskotanie (stop, boczkow, brzucha, a rano to wszystko laskocze jak jest humor dobry)
– mama udajaca malpe
Czego sie boi:
– odkurzacza i generalnie bardzo glosnych dzwiekow
Nad czym powinna pracowac?
– spadnie dluzej niz max 3h w kawalku.
Reasumujac: Gosia umi tego tak akurat, cudownym dzieckiem w kwestiach motorycznego rozwoju juz raczej nie bedzie, ale mysle, ze jakis wiekszych problemow tez nie bedzie miala. Nam sie oczywiscie wydaje idealna:)) mozna umrzec ze smiechu jak sie smieje.

Na zdjeciu nowe osiagniecie: Gosia pozwala sie nosic w nosidelku. Na poczatku pozwalala tylko mnie, teraz rowniez Boskiemu. Nie przesadzamy, ale fajnie miec alternatywny sposob transportu.
Przepraszam za jakosc zdjecia ale mam tylko telefon. Juz sie nie moge doczekac na normalny aparat 🙂
_____
dzisiaj nie bedzie pozytywnych stron B-vy, bo pan Boski sie z Gosia zapadl na lozku, ktore sie rozpadlo i materac wpadl do srodka i byl strach, ale nic sie Gosi nie stalo.
Wszystko tu dziala i nie dziala. W naszym (b.drogim niestety) wynajmowanym mieszkaniu poza klimatyzacja popsulo sie juz wszystko.
Wyspalam sie jak leszcz. Nie ze wzgledu na wczoraj, ale dzisiaj! Gosia obudzila sie o 5:20, postraszyla, padla i wstalysmy o 8:18. Jak cudownie. Mam troche odmoczona twarz, bo tak rano to sie najlepiej spi jak mozna przy tym olizywac oko, albo policzek i tak mnie lizala od rana. Nie, nie byla glodna. O 5:20 natankowalam ja do pelna i cyc jej jednoznacznie nie odpowiadal, ale takie czolo to zupelnie cos innego!.
Boski byl dzielny. Faktem jest, ze Gosia odwalila aniola, ale staral sie. Musialam im popomagac jak Goska bywala marudna chwilami, ale to wystarczy 2 min u mnie i sie uspokaja. Jak mnie widzi to jest git. Raz tylko poszlam sobie na 2h do miasta to juz ulice wczesniej slyszalam podejrzane dzwieki… i rzeczywiscie darla sie ona. jak weszlam do pokoju, zaplakane oczy sie usmiechnely i do konca wieczora nie wiedziala o co chodzi z tym placzem. Powod placzu byl prosty, Boski chcial ja naciagnac na spacer i “byl twardy”. A tu Goske trzeba z 30 m poniesc a potem ona zazwyczaj chetnie pojdzie do woza. Uwielbiam te meskie metody, ktore nie dzialaja 🙂 Czyli wyla mu conajmniej godzine…
Szczescie mial wielkie bo poszlam do miasta z 10 EUR wiec nie moglam wybierac ksiazek i tylko rajtuzki kupilam Gosi na chrzest. Myslalam, ze to bedzie jakis skomplikowany proces. Ale nie.. przyszlam zapytalam jakie maja najmniejsze biale rajtuzki a pani: a takie na 6 miesiecy. No to wzielam.
Przy tej okazji odkrylam przepiekna ksiegarnie. Jest OGROMNA – sa ksiazki po slowacku, czesku, angielsku, hispansku (i wegiersku ale to mnie jakos nie interesuje). Sa tam rowniez rozne koraliki, bibulki i inne cuda z ktorymi mozna sie samodzielnie pobawic.
rano kolezanka przyslala mi link na artykul “w pogoni za idealna mama”. Obawiam sie, ze nie jestem. Zwlaszcza komentarze byly znowu strasznie radykalne i jednoznaczne. Na przyklad ktos tam dla zartu napisal, ze “dzieci dziela sie na szczesliwe i czyste” a druga baba zaraz, ze jej dzieci sa czyste i tez sa szczesliwe, ze nie bedzie przeciez miec brudasa… no i rozne takie.
W ramach kary, ze sie nie staram poczytalam sobie przy karmieniu poronice.cz – to taki portal na ktorym lekarze odpowiadaja na rozne pytania. A niektore pytania sa powalajace: “czy moge gotowac wode dla dziecka w teflonowym garnku?” itp. Chyba jednak jestem wyrodna bo w zyciu bym nie wpadla, ze moze byc cos negatywnego w gotowaniu w takich czy innych garnkach (fakt, ze dla Gosi jeszcze nic nie gotuje, ale i tak).
Boski jest soba oczywiscie blak zachwycony. Pominal jedna drobnostke…Gocha to nie jest jakis ryczek, zeby mozna bylo szalu dostac po jednym dniu…problem polega na tym, ze trzeba sie nia zajmowac CODZIENNIE i codziennie spedzac wiekszosc dnia tylko z nia (jak sie mieszka w Blave), jak rowniez to, ze dzien z Gosia sie nie zaczyna o 10:20 tak jak sie zaczal dla niego i nie konczy o 21:00, ale trwa tez te pozostale 13h, kiedy ona jest spokojna albo nie. Nie skarze sie ale konstatuje. W kazdym razie medal sie Boskiemu nalezy duzy, bo sie staral sumiennie.
______
Zaleta Bratyslawy na dzisiaj: ksiegarnia Panta Rhei w ktorej mozna zapomiec o swiecie.
Ubiegla sobote i kawalek niedzieli Boski spedzil z kolegami w gorach a ja sama z Gocha.
W zamian za to Boski ma spedzic CALY dzisiejszy dzien sam z Goska. Na razie spi. Taka swinia znowu nie jestem, zeby go budzic o 6 jak Gosia zaczyna szalec w lozeczku albo o 7 jak ktos juz musi sie nia zaczac zajmowac, zeby nie marudzila.
Niby powinien miec pelen zestaw obowiazkow jakie mam ja, ale dla pewnosci… przygotowalam prosty obiad, upieklam rogaliki na sniadanie, przygotowalam kapiel (nadal przegotowywujemy wode), wlaczylam pralke, zmywarke a Gosia dostala pelen zestaw witamin i roznych takich co musi codziennie zjesc.
Za chwile ide go obudzic.
Pewnie caly dzien bedzie chodzic i jeczec zebym mu pomogla, ze Gosia jest ciezka i rozne takie. Postaram sie jednak byc twarda.
____
Zaleta Bratyslawy na dzisiaj: mieszkamy niedaleko zjazdu na autostrade do Pragi a slowackie autostrady sa w duzo lepszym stanie niz czeska D1 (z Pragi do Brna)
Bylismy w Widniu kupic sukienke na chrzciny Gosi. Nie bylo takich zupelnie bialych, ale siostra Boskiego, ktora bedzie Chrzesna TAK BARDZO BARDZO chciala kupic Gosi sukienke na chrzest, ze nie moglam jej tego zrobic… i odmowic. Sukienka bedzie delikatnie rozowa. Przesliczna. Bardzo droga. Przekonywalismy ja z Boskim, ze Gosia spokojnie moze wystapic w sukience za 10 EUR z Mothercare. Chrzesna chciala najpiekniejsza sukienke. Bedzie najpiekniejsza.
Przy tej okazji chcialabym zaprosic wszystkich, ktorzy maja ochote i czas aby odwiedzili Gosie w dniu jej chrztu 21. sierpnia 2010 o godzinie 13:00. W kosciele tym co zwykle.
___
Pozytywna cecha Bratyslawy: jest tu zwykle o 5 stopni wiecej niz w Pradze. W czasie upalow to nie jest zupelnie zaleta, ale przez reszte roku zdecydowanie!
Boski ostatnio zauwazyl, ze moj brzuch nie jest idealny. No, nie jest. Ze wzgledu na problemy z alergia jem glownie weglowodany a jak zwykle nie jem malo 🙂 W stosunku do przed ciaza mam +1kg i rozmiar spodni -1, ale reszta mnie troche urosla. Krotko mowiac wazac 56,5kg jednak nadwagi nie mam.
Wczoraj Boski wrocil z Budapesztu i przywital mnie slowami:
– witaj BRZUSZKU!
Ponoc to byl taki zart. BARDZO smieszny. Ja mu nie bede wyszukiwac wad lysolowi jednemu 😦
Ze mi Boski ukradl paste do zebow to jeszcze rozumiem. Ale po co grzebien chlopowi z bardzo niewielka iloscia wlosow???
Zaleta Blavy na dzisiaj: na targu da sie kupic chleb bez kminku, ktory smakuje jak polski.