BOSKI i JA

Wstep:

Boski ma generalnie problemy z wykorzystywaniem internetu jako srodka komunikacji. Potrafi czytac, to owszem, mail tez odesle, ale wykorzystanie Yahoo Messengera jest przezyciem (pisze zbyt wolno, zeby dalo sie z nim rozsadnie komunikowac) nie mowiac o bardziej sofistykowanych narzedziach nieintestycyjnych:)

Ostatnio uczylam go skroty jakie sie wykorzystuje, na przyklad: jj = jo, jo (tak tak) itp.

 

Rozmawiamy przez Yahoo:

Boski: – ROFL (po raz 3 dzisiaj)

Ja: – co Ty dzisiaj tak ROFLujesz ciagle?

Boski: Nic, tylko Ci chce pokazac, ze zblizylem sie do mlodej generacji, zebym Cie mogl lepiej rozumiec. Teraz jestem chaterem!

Ja: Aha, tylko, ze to co teraz uzywasz to IM (instant messenger) a nie chat

Boski: Kurwa. Musze nad soba popracowac!

TEORIA RODZENSTWA

Dzisiaj podczas obiadu mowilismy o rodzenstwie.

Kolega (jedynak) mowil, ze jest taka teoria, ze ludzie, ktorzy maja 5 do 7 lat starsze rodzenstwo sa w doroslym zyciu wiekszymi wojownikami niz ten starszy. Dlaczego? BO jako dzieci bardzo sie staraja byc takie super jak ten starszy. Nie maja zadnej szansy ale jednak nieustannie w swojej dzieciecej glowie maja poczucie, ze jak beda sie starac troche bardziej to sie uda. Jezeli roznica wieku jest wieksza, to dziecko czuje, ze nie ma sensu kombinowac, jesli mniejsza, ten wiekszy nie jest postrzegany jako ledwo ledwo, ale jednak, osiagalny ideal.

Potem w doroslym zyciu to mlodsze dziecko jakby standardowo stara sie troche wiecej.

// HMM Siostrunia jest 7 lat starsza I niewatpliwie byla moim wielkim dzieciecym idealem (jejda jaka ona byla zawsze dorosla!!!). Ale w naszej dwojce ona jest ta porzadna a ja fiu bzdziu. Niewatpliwie jestesmy wyjatkiem potwierdzajacym regule.

// a teraz wszyscy siup na strone Fanaberii pogapic sie jakie robi zajebiste hafty.Slicznosc wielka!

ZAJECIA POZALEKCYJNE

Musze sobie zorganizowac jakies mile zajecia pozalekcyjne, bo ostatnio zyje tylko praca. Wstyd powiedziec, ale nawet ksiazek nie czytam!!! Zmywarka juz 2 dzien nie chce mi wydac czystej zawartosci a bdrudna pietrzy sie w zlewie! A to jutro ma przyjechac Bosciunio… Strach sie bac!

Powinnam odwiedzic Polaquite z maja piekna Fri.ale kto mnie przyjmie tak pozno jak wychodze.

Wstyd!

Za to weekend zapowiada sie swietnie. Jedziemy na weekend spa z Krolikowskimi! Do Polski! Spadne do romantycznej poscieli I bede obserwowac swiat w polskiej telewizji. Czy to nie cudowne?

Obdarlam sobie piety. Wzielam do pracy jedna z par butow o ktorej wiem, ze jest do… A do tego przednia czesc maja rozlepiona. Nic no, wzielam, piety splynely krwia troszke a ja pol dnia latalam po biurowcu na bosaka. Moje wyjatkowo dlugie palce stop budzily zainteresowanie. Czy ktos jeszcze moze chodzic do pracy na boso I nie byc uwazanym za dziwnoluda?

AKCJA KOGIEL MOGIEL

Szef uratowany, przyszedl czas na outplacement asystentki.

Nie jest to najlepszy pracownik z jakim mialam mozliwosc pracowac, ale za ta kase sie da.

Niestety byla na liscie do zwolnienia. Szef wymyslil, ze mozemy ja sprobowac wepchnac do ksiegowosci, ja wymyslilam recepcje. Z ksiegowoscia nie wyszlo (tez ciecia)

Na recepcji sa 2 panieki, ale jedna ciagle w okresie probnym i zawsze ma mine jakbys jej zabil kota.

Tydzien lobbingu. Gadalam z dziewczyna odpowiedzialna za recepcje, referencje napisali jej ludzie z produktu i projektu. bylo blisko.

Staly sie 2 “drobnostki”:

– madry szef IT powiedzial swoim ludziom, ze asystentka dostala wypowiedzenie, oni to rozgadali po firmie i dziewczyna dostala palpitacji jak jej wszyscy przyszli skladac kondolencje.

– moj szef mial zacmienie mozgu i poslal mail w stylu “skonczmy te gierki z asystentkami, po prostu ta recepcjonistke wyrzucimy, zalatwie to z jej szefem” … tyle, ze nie tylko mnie, ale tez szefowej asystentek, osobie bardzo… bardzo delikatnej w sprawie wlasnego EGO…

Skonczylo sie tak, ze jak juz sie nam udalo przekonac caly swiat, ze wyrzucimy recepcjonistke i damy tam nasza asystetke, panienka uniosla sie ambicja i powiedziala, ze “ona nie chce po trupach zachowac swojego miejsca i woli wypowiedz”No kurwa mac!

Szef podpisywal z nia wypowiedz a mnie w tym czasie dopadl szef dzialu zakupow z zapytaniem, czy moze nie wolala by byc asystentka w jego dziale, bo wlasnie potrzebuja wymienic ultra nieodpowiedzniego pracownika.

Wzielam wypowiedzi z reki asystentce i szefowi i szlam rozmialac z gosciem z dzialu zakupow. Okazalo sie, ze moze by sie nadawala. Oferte wziela…

 

_____

dlaczego sie tak staralam? jest tak godzina czasu dziennie, ktora bym musiala przydac do swojego kalendarza gdyby asystentka wypadla, a tam nie bede musiala….

STLUCZKA

Znajdujemy sie jakies 3-5km od domu. Czekamy az przyjedzie policja.

3 auta (nasze jako ostatnie) blokuja jedna z najwazniejszych drog dojazdowych do naszej czesci miasta a policja o wlasnie teraz, zawitala po 30 minutach.

Ktos zahamowal bez sensu, ten za nim wbombil do tego hamujacego a my tak tylko troszke malutko staralismy zrobic sobie garaz z pupy auta przed nami. Nikomu nic sie nie stalo, nasze straty to maksymalnie wgniecienie, no I strach bo to specyficzne uczucie zawisnac na pasach.

Jejda w moim zyciu dzieje sie ostatnio zdecydowanie za duzo rzeczy na raz.

MLYN

Igrzyska sa over, fajnie by bylo popracowac.

Tylko trzeba miec kiedy!!!

Moj plan na jutro:
9:30 – 10 meeting na temat jednego ze strategicznych projektow

10- 11:30 z szefem planujemy jak udoskonalic komunikacje z IT

11:30 – 13:00 obiad sluzbowy w skladzie core team IT + Produktu

13-16 warszaty produktowe …

Niedziela – poniedzialek – wyjazy managementu

Wtorek – 1/2 mam planowane spotkania a drugie pol odwiedziny Izraelcow …

Ja chce powrot do czasow kiedy mialam czas na prace! Takie pisanie maili, prace z grafika I takie tam. Czy ktos moze wziac ta czesc pod tytulem “spotkania”?
Ja luuuuubiiieee pracowac jako specjalista!!!
Dobranoc:)

[more]

.

WYGRALISMY!!!

Wcale nie mysle, ze nasza akcja miala takie znaczenie. Wrecz przeciwnie, mysle, ze faktycznie nie miala zadnego znaczenia, ze to byla polityczna decyzja – wazny jest tednak efekt. Zostaja! Na razie warunkowo na miesiac, potem bedzie jakas weryfikacja, ale na miesiac sa ok.

Dlaczego mnie to cieszy? bo taki szef to dodatkowe rece do pracy i dodatkowe oczy do znajdowania drobnostek, ktore maja znaczenie. A nasza praca jest o detalach. Miesiac to mozliwosc, ktora mozna wykorzystac.

Wazne jest rowniez to, ze dwa tradycyjnie walczace ze soba dzialy – IT (oni), Produkt (my), zakopaly topor wojenny i poszly realizowac JEDEN cel.

Czyli jest dobrze.

Podwyzke dostane i tak, wiec niby co?

Moge ego ma sie dobrze na aktualnej pozycji a przynajmniej klopotow mniej. Udalo sieee!

JAK ROZPETALAM TRZECIA WOJNE SWIATOWA

Udala mi sie rzecz niemozliwa. Zmanipulowalam 2 dodatkowych ludzi do dzialania.

Zacznijmy od poczatku. Ma byc wyszuconych 2 ludzi: moj szef i ich szef. Wie o tym garstka ludzi.

Szef ten dwojki- moim skromnym zdaniem – powinien byc wyrzucony, ale moj nie.

Ale mniejsza o ich szefa…

Jesli tych 2 ludzi wyrzuca – jeden dzial zostanie podzielony na 2 czesci, ktorych szefami beda oni we dwojke, a drugi dostane ja.

Zorganizowali spotkanie na jutro w skladzie: szed wszystkich szefow + my w trojke.

Jezeli szef wszystkich szefow nie zgodzi sie z przywroceniem do fukcji obu naszych szefow – oni dadza wypowiedz. Ja wypowiedzi nie dam z powodow roznych, ale ja nie podpisze awansu i zostane na starej funkcji, co w dokladnie taki sam sposob paralizuje prace mojej czesci firmy.

Ale jazda!

Wlasciwie to mysle, ze nic sie nie stanie a i tak ich nie przywroca. Takie zycie. Cieszy mnie natomiast dokonanie heroicznej zmiany sposobu myslenia moich kolegow: ida na wojne.

Czy ktos juz widzial Czecha na Wojnie??? No, to szacuneczek poprosze!

JAKBY KTOS SZUKAL JELENIA, TO ZAPRASZAM!

Walcze o Szefa nie jak jelen, ale jak lew. W koncu jak ktos ma Szefa z ktorym moze byc absolutnie, do bolu szczery, ale co do ktorego na pewnosc, ze jest fair, to trzeba walczyc.

Czechy to nie jest kraj Don Kichotow. Tutaj kazdy dba o wlasny interes, wiec jestem egzemplarzem rzadkim, ale co.

Mialam juz szefow madrzejszych od siebie, mialam glupszych. Glupi szef to nieszczczescie, madry ale swinia, to tez zadna inspiracja.

Pan Boski troszke zazdrosny. Nie ma o co. Szczesliwego ojca 2 dzieci podrywac nigdy nie mialam zamiaru. Ale bawic sie razem w adrenalinowe sporty – a do tych niewatpliwie nalezy nasza praca – z przyjemnoscia.

Staram sie tak jak sie tylko da. Zobaczymy.