BANKI SPADAJA ZAMIAST GWIAZD

Zastanow sie nad planem B, bo to nie musi skonczyc sie dobrze.

Era Wall Street, ktore znamy dobiega konca. Bank inwestycyjny Lehman Brothers oglosil upadlosc, Merrill Lynch zostal wykupiony przez Bank of America. Bardzo powazne klopoty przezywa City Bank, tocza sie spory kto a nie jesli Wachovia zostanie przejeta. Najwieksza firma ubezpieczeniowa swiata AIG przezyla tylko dzieki powaznej pomocy panstwa, ktore boi sie dopuscic do upadku giganta. Dla przykladu 1 stycznia 2008 wartosc gieldowa najwiekszego amerykanskiego banku inwestycyjnego Goldman Sachs wynosila 84 mld, aktualnie kapitalizacja jest rowna 4,5 mld. Notowania Morgan Stanley spadly wczoraj o 26% i byl to najwiekszy spadek od ponad dekady.

Myslisz, ze nas ten problem nie dotyczy? Sprawdzmy co dzieje sie blizej: Islandia – jako panstwo- jest na skraju bankructwa. Drugi co do wielkosci niemiecki bank hypoteczny Hypo Real Estate przetrwa tylko dzieki wielkiej akcji ratowniczej zorganizowanej przez bank centralny. Padaja Banki na Ukrainie i w Rosji.

Ciagle jeszcze myslisz, ze jest to problem "swiata finansow" a nie Twoj konkretnie?

Zastanow sie jak dziala system finansowy: Bank, w ktorzym trzymasz swoje oszczednosci musi zarobic na swoje utrzymanie. Dlatego inwestuje. Stara sie to robic w mozliwie najbezpieczniejszy sposob, wiec lokuje kapital w "bezpiecznych" obligacjach, na przyklad amerykanskiego giganta inwestycyjnego Lehman Brithers. Zaraz, zaraz … przeciez oni przed chwila zbankrutowali!? Zbankrutowali we wrzesniu tego roku, ale 5 lat temu mieli rating AAA (jesli dobrze pamietam) a przed saba swietlana przyszlosc. Moze miales szczescie i Twoj bank inwestowal przed rokiem w akcje AIG …jedna kosztowala ok $80 a teraz? sytuacja troche sie zmienila, wczorajszy close to $2.39. A taka bezpieczna inwestycja….

Specjalisci twierdza, ze czeka nas jeszcze sporo spadajacych gwiazd. Postaraj sie, zeby zadna z nich nie spadla na Twoja glowe.

Dlaczego? Problem bankierow to niestety nie tylko ich problem. Wiele walorow mozemy okreslic jako tzw. akcje cykliczne. To znaczy, ze jesli gospodarka przezywa okres wzrostu one rowniez przezywaja okres wzrostu. Jesli gospodarka ma problemy, akcje a co sie z tym wiaze przedsiebiorstwa, ktore za nimi stoja, przezywaja recesje. 

Ksiazkowym przykladem moga byc akcje motoryzacyjne. Przyklady? W zeszlym tygodniu Fabryka Skody w Mlade Boleslavi oglosila ograniczenie produkcji. Rating General Motors zostal zmieniony na B- (czytaj: panstwu juz podziekujemy), zdaniem analitykow agencji S&P "firma z pewnoscia powinna wybrac droge bankructwa, ale byc moze jej sytuacja jest juz tak trudna, ze juz nie bedzie w stanie samodzielnie przeprowadzic tej operacji". Przypomnijmy, ze wczoraj akcje General Motors spadly to wartosci z lat 50, XXw!  a akcje Forda osiagnely 26 letnie minimum.

To oczywiscie tylko przyklady bo do cyklicznych zaliczamy wszystkie te przedsiebiorstwa i produkty, ktore bardzo lubimy miec, ale jednak mozeby bez nich zyc. Czyli nieomal wszystko.

Ban Boski zyje w swiecie ludzi, ktorym swiat ktory dotad znali wlasnie rozpadl sie na kawalki. Kazda rozmowa, ktora ze soba prowadza moze byc ostatnia "z tego numeru". Bo to, ze dzisiaj bank tego czy owego jest w porzadku, nie musi byc prawda jutra.  Prawda nie musi byc rowniez Twoja praca ani moja wolosc finansowa. Ida zmiany.

Czas panow w nienagannych garniturach na chwile sie zatrzymal a my trzymajmy kciuki, zeby nie na dlugo. To dzieki najwiekszym matematycznym mozgom na Wall Street czy z Ksiazecej bylo nas wszystkich stac na tanie hipoteki i maly luxus, ktory nie koniecznie powinien byc naszym udzialem. Zwykly obywatel nigdy jeszcze nie mial sie tak dobrze, jak przez ostatnich kilka lat. A to nie jest tak zupelnie normalne i moze sie latwo zmienic. 

Nasi politycy i komentatorzy boja sie powiedziec na glos, ze zbliza sie recesja przez wielkie R, ale nie dajmy sie zwiesc. Gdyby stwierdzili glosno: "hej! mielismy pecha, spora czesc potrfolia byla zle alokowana", pewnie poszedl bys do banku i wybral swoja kase a na to banki nie moga sobie pozwolic. Wszystkie na gwalt potrzebuja gotowki, bo powszechny dotad system miedzybankowych pozyczek znacznie zdrozal, albo zupelnie przestal dzialac. Kazdy sie boi (czesto slusznie!), ze dluznik moze nie przezyc jutra.

ok. Koniec czarnowidztwa, praktyczna rada na "dobre rano": jesli Twoj bank nagle umiescil reklamy w kazdej gazecie, to znaczy, ze moze miec problemy: potrzebuje gotowke. Postaraj sie, zeby nie leczyl problemow Twoja kasa.

Nie inwestuj, nie kupuj mieszkan na ktore Cie nie stac, nie jezdzij na Maledivy za ostatnie pieniadze. Wskakuj do kokona.

A teraz idz do sklepu kup acykliczny kask i udaj sie do schronu z zapasem zywnosci. Czeka nas wojna. Ale wszystko sie konczy, za rok – dwa powinno pownie zaswiecic sloneczko, tym razem zdrowej gospodarki a Ty masz ta wojne przertwac z troszke kwasnym, ale jednak usmiechem.

 

KLAMERKI Z DODATKAMI

mniej artystycznie, bardziej pragmatycznie…

 

klamerki dla Siostruni

jesienny domek Boskich starszych dla Epeprice

buty na noc co dostalam od p. Boskiej Starszej, zeby mi nogi w domku nie marzly

 listki, bo ladne, bo jesien…. dla Fanaberii

SEX W WIELKIM MIESCIE

Nie ma to jak ogladac filmy w pociagu. Mialam szczescie, pociag byl niemiecki, wiec zaraz obok znalazlo sie mile gniazdko i moglam poleciec na calego. 6 odcinkow 4 sezonu. Uwielbiam te baby. Mysle, ze kazda z nas moze w nich odnaleazc kawaleczek swoich odczuc czy problemow.

Na Morawie spedzalismy czas z 28 (to jest policzona liczba nie orientacyjna) osobami tworzacymi rodzine Boskich. Uff jak do dobrze, ze juz nie musze zdobywacich sympatii ale uczestnicze w kolegiach oceniajacych ile to ten czy owy (tym razem 57letni wuj) wytrzyma z nowa panienka. Dalismy jej czas do Bozego Narodzenia. No co robi baba w bialych kozaczkach na wsi? Ale hieny jestesmy :))

W poniedzialek nie doteczalam sie na przyjescie pani. Odeszlam po 1h 45min czekania pod drzwiami. Po kolejnych 2 zadzwonila i powrocilam posluchac jej uwag. Powiedziala, ze bardzo dobra ta ankieta, ale usmiala sie bardzo, bo jej zdaniem nie mam co liczyc, ze ktokolwiek wie cokolwiek o Polsce. Pewnie smutna prawda.

W niedziele zbieralismy jablka z drzewka za stodola Dziadka Boskiego. A wygladalismy mniej-wiecej tak:

 

CIEPLO, CIEPLEJ

Wcale nie jest cieplo, ale dzien bedzie dobry. Wpisalam ocene studenta do slawnego systemu i postanowilam sie nie martwic. Nie mam zamiaru, ochoty, zapalu robic czegos w zwiazku z doktoratem szybciej niz teraz. Juz jakis miesiac wykonuje duzo wiecej niz dzialania pozorowane i odmawiam obowiazku dostawania zawalu na mysl o tym co powie promotor. Jak by mnie wywalil… to bede wywalona. Przynajmniej bede miala z glowy cala zabawe. A jak mnie nie wywali a bedzie sie pytal to mu wytlumacze, ze nie jest to sensem mojego zycia + jak sie wydaje tematyka jestem zainteresowana glownie ja (nawet urzedy sikaja dlugim sikiem) wiec bede sobie pomalu pomalutku.

Wieczorem wybieramy sie na Morawe – na dozynki. Czytaj: sped rodziny Boskich i impreze w remizie. Bedzie milo, ale pierunsko zimno. Zwlaszcza, ze bedziemy spac w przybudowce domu Dziadka Boskiego, za sciana bedzie chrapal NIESAMOWICIE glosno Pan Boski Starszy a Boski bedzie mnie ciagal na te superdlugie spacerki do chlewa i do obory i… lepiej nie bede opowiadac jaki bogaty plan dnia mamy w Blotowie, bo tak by brzmiala nazwa wsi po polsku:)

We wtorek urzad pracy. Po raz ostatni. Jesli za miesiac nadal nie bedzie widokow na ciekawa prace to sie wypisuje z tego cyrku i nie bede chodzic opowiadac dlaczego nie pracuje. Nie mam pracy i juz. Takze tym razem pojde jak do dentysty i jakos to przezyje. Taki mam plan i zamierzam go zrealizowac.

Dzisiaj 3 nagranie Keitha Jarreta, ktore mnie zachwycilo. warto posluchac tak do 6 min bo potem to juz tylko brawa, brawa i brawa, a my przeciez wiemy, ze jest najlepszy, te glosne brawa nie sa potrzebne….

JAK DOBRZE ZAINWESTOWAC 3000 CZK?

W sobote bylam na seminarium. Nazywalo sie „Jak zyc z radoscia?”,  wybieralam sie na nie jak sojka za morze, bo  nigdy nie mam pomyslu jak sie na takich “motywacyjnych” spotkaniach zachowywac. Zwykle siedze jak na tureckim kazaniu i ogladam falujacy tlum ulegajacy wplywom jednego czy drugiego “motywatora”. Zawsze "po" mam wrazenie, ze jestem charyzmo-odporna.

 Do tego na  mysl o “integrowaniu” chodza mi po plecach ciarki.

Tym razem postanowilam sprobowac. Powod byl prosty, dobrze znam prowadzacego i krotko mowiac mam do niego szacunek. Malo kiedy zdarza sie spotkac czlowieka, ktory mi w bardzo imponuje i ktorego chcialabym pod wieloma wzgledami nasladowac a jednoczesnie zdaje sobie sprawe, ze z tysiaca powodow jeszcze dlugo, dlugo do jego poziomu nie dorosne. Peter Bero taki jest. Najlepsze na nim jest to, ze przebywajac z nim absolutnie nie ma sie wrazenia, zeby on o ten roznicy poziomow wiedzial. Juz to jest bardzo motywujace.

Razem ze mna miala jechac ta kolezanka, ktora 3 sekundy wczesniej postanowila przestac byc kolezanka, ale o tym juz pisalam… W koncu pojechalysmy 2. Moja jedyna slowacka znajoma i ja.Spotkanie trwalo z przerwami 12 godzin, a ja z kazda godzina bylam bardziej wypoczeta. O 9 czy 10 rano jeszcze troche kleily mi sie oczy, ok 18 moglabym zaczac powtorke z rozrywki. Energii mi nie brakowalo.

Seminarium bylo o tym jak samemu zrobic sobie dobrze. Pod kazdym wzgledem. O tym, ze mamy taki wplyw na wlasne zycie jaki chcemy miec a wiekszosc tych strasznych rzeczy, ktorymi sie martwimy nigdy nie nadchodzi. Mowil o tym, ze skoncetrowanie sie na wlasnym rozwoju to nie jest grzech, ale przywilej i w zasadzie jedyny sposob jak zyc w zgodzie z soba i ze swiatem. A przede wszystkim dawal wiele rad JAK TO ZROBIC?

Musze powiedziec, ze bardzo mi sie podobalo. Poznalam rozne techniki ulatwiajace odpoczynek i pare dobrych sposobow jak dokopac sie do dzialania. Jestem juz na 4 stronie moich statystyk, co mysle najlepiej powtiwierdza, ze chociaz na krotka mete techniki dzialaja :))

Wszystkich zapraszam na strone z informacjami o seminarium. www.peterbero.sk, jest po slowacku, ale przypuszczam, ze przyjdzie dzien, kiedy mowiac dokladnie:  Doc., RNDr. Peter Bero, PhD. bedzie przemawial w czasie spotkan po angielsku. Tylko poczekac. Dla tych co znaja czeski, slowacki to bulka z maslem.

Najbardziej bylam zachwycona tym, ze to nie byl show, ale spotkanie znajomych z ktorych jeden ma troche wiecej doswiadczenia. I ma na tyle odwagi i wiary w siebie, ze nie boi sie te doswiadczenia zaprezentowac.

Niestety nie mam zadnego nagrania z tego spotkania.  Dla tych, ktorych to interesuje zalaczam przyklad zupelnie innego co do charakteru ale bardzo znanego coacha Tonego Robbinsa : http://www.youtube.com/watch?v=Cpc-t-Uwv1I To jest probka zupelnie innego stylu.

Musze przyznac, ze Tony Robbins tez na mnie robi wrazenie, ale w stosunku do pana Bera ma te wade, ze na spotkania z nim placi sie tysiace dolarow. Charyzmatyczny jest ogromnie, ale z tego co slyszalam jest to bardziej showmanskie a mniej praktyczne, czyli trafilam dobrze! 
P.S. To nie jest reklama, tylko mi sie podobaloJ Zainteresowanych znajomych z przyjemnoscia przespie w BlaveJ

Aaa co sie stalo z moim edytorem? :))

GDZIE JEST MOJ SEN?

Jakby ktos nie wiedzial, jest 4:53. Pan Boski spi na lewym boku a jego zona juz jakis czas szuka pomyslu na kolejna czesc nocy.

Nie moge chodzic spac o 22, bo wstaje o 4.

O tej porze nie spi tylko swistak i inne potwory (i Nocna Zmiana tez chyba nie spi, bidula).

 Nie ma letko, nie ma mietkiej gry.

jest 5:42 a ja ucze sie angielskiego hm… no dobra ogradam sex and the city. Ale czy to nie dobry trick? 😉

DUZO, WIELKICH KROPLI

W koncu deszcze dotarly i do nas. Pada ksiazkowo. Pada caly swiat i wszystkie krople.

Pan Boski ma tak trudna sytuacje w pracy, ze podziwiam go z calego serca jak wraca po przezyciu kolejnego dnia. Boski jest dumny a ta duma musi teraz bardzo cierpiec, a jednak chodzi tam codziennie z podniesiona glowa. Podziwiam go. Dzieki Bratyslawie spedzilismy duzo czasu razem i mielismy okazje lepiej sie poznac. Zdecydowanie wyszlo nam to na dobre.

Boski przezywa teraz to co ja rok temu przed odejsciem z pracy tylko w duzo wiekszej skali. Jak mi o tym opowiada dostaje zalamania nerwowego a on mowi ze spokojem. Nie znalam go z tej strony. Jest fantastyczny w tym swoim nerwowym spokoju. Byc moze przyjda jeszcze gorsze dni, ale jestem przekonana, ze potem przyjda lepsze. Bardzo sie ciesze, ze go mam po swym boku.

WIDLY POPROSZE

Siedze przed komputerem i staram sama siebie przekonac, ze musze zaczac pisac analize ankiet.

Zebym miala towarzystwo slucham  Trojki i udaje, ze to jakis drugi czlowiek. Pan Boski ma ostatnio tyle pracy, ze wraca o 19 a ja caly dzien zajmuje sie czekaniem. Tak, wiem, ze to nie jest normalne.

Czas mam, motywacje tez (za tydzien musze wpisac do tego systemiku co tez ciekawego przez rok zrobilam) ale len jest wiekszy niz ja.

Znajomy przekonuje mnie, zebym wybrala sie z nim do Grecji. Ale fajna, nierealna propozycja. Juz widze jak Boski wpada w zachwyt, ze jade z jakims nieznanym mu gosciem do Grecji, czy gdzie to tam chce jechac.

Wieczorem pierwszy raz bylam na spacerze w zimowym plaszczu. Nawet w nim nie bylo specjalnie cieplo. Idzie jesien.