NA FALI

Delektuje sie dniami wewnetrznego spokoju. OOOOOOOOOOOUUMMMMMMMMMMM

Wczoraj swietowalysmy urodziny AW, gdzie dowiedzialam sie, ze malo jem. JA MALO JEM?! Moge dostarczyc oswiadczenia na pismie, ile jem. Na poczatek proponuje oswiadczenia, Siostry, jej Meza i Pana Boskiego. Owszem bywaja dni w ktore malo jem. Generalnie jem DUZO. Malo jem jak mi nie smakuje (nie jem wcale, konkretniej), albo jestem "w gosciach" (+ nie jestem w gosciach u Siostry) i nie wypada mi zjesc CALEJ masy wybranego produktu. Bo ja bym zjadla i uszy by sie mi trzesly, ale troche nie wypada, wiec sie ograniczam. To tyle w kwestiach formalnych.

Wczoraj dotarla pierwsza z 52 czesci Gwiazdkowego prezentu Pana Boskiego –> POLITYKA! W srode ta niedzielna. Moze dla Ciebie, co masz kiosk pod nosem, to nic, ja uwazam, ze bajer. Probowalam przeczytac cala w wannie wczoraj wieczorem, ale zostalam wyciagnieta za uszy (no, bylo pozno dosyc) i troche zostalo mi na dni inne. Kolejny powod do radosci.

W pracy kociokwik, ale w zwiazku z naladowanymi bateriami jest mi to doskonale obojetne. Chociaz nie wiem jak dlugo wytrwam z usmiechem na polu walki. Plan mam ograniczony: byle do jutra!

Leave a comment