POSZUKIWANY, POSZUKIWANA

Wracam z rozmowy z kandydatem na redaktora naczelnego. Rok mlodszy, zonaty (niestety) i bardzo ale to bardzo podobny do jednej mojej wielkiej milosci. Inteligentny, wyksztalcony i  podobal mi sie niezmiernie. Zastanawiam sie czy mi sie podobal, bo taki dobry czy mi sie podobal, bo mi sie podobal.
Aktualnemu redaktorowi naczelnemu tez sie podobal (tez jest zonaty, wiec jemu sie podobal bo dobry)
I tak bujam w oblokach, ze na kolejne spotkanie szlam nie wiedzac kto niby na mnie czeka (sekretarka tez nie wiedziala) a tu sie okazalo, ze to panowie od przeprowadzek! I spadlam na ziemie.

Ale do drugiego etapu zaprosilam go od razu (bo taki dobry:))

Leave a comment