OKNA NA SWIAT


Czego to czlowiek nie wymysli, zeby nie musial "pracowac mozeczkiem"?

Ja sporo. W sobote wzielam sie za porzadki.
Umylam okna! Okazalo sie, ze nasze nowe okna myje sie bardzo przyjemnie.
Po umyciu tego, ktore przynalezy do kuchni dowiedzialam sie, ze w mieszkaniu jest duzo wiecej swiatla niz sie nam dotychczas wydawalo :))
Nam… Pan Boski oczywiscie nie zauwazyl, ze okna sie blyszcza, jak juz powrocil, taki byl zafascynowany Dolomitami i nowa umiejetnoscia jezdzenia w puchu.

Wieczorem spogladalismy w nasze drugie okno na swiat – telewizje. Najpierw "wymiana zon" – interesujaca, bo jedna z wymienianych to cytuje "byla polska modelka". Z nieznanych powodow, byla polska modelka mowila z BARDZO wyraznym rosyjskim akcentem. Program byl koszmarny, ale przynajmniej Pan Boski zobaczyl w krzywym zwierciadle swoje pedantyczne zachowanie i bardzo sie wstydzil, jak mowilam, ze tez sie czasem zachowuje jakby pan-maz z telwizji, ktory zajmowal sie tylko jego kontrola.

W oknie serialowym zaskoczenie (niesmaczne)… na zakonczenie Chirurgow Meredith najwyjazniej szla do lozka z Georgem???!!!chyba ja pogielo!

O 17 wybywam do Bratyslawy. Chyba pierwszy raz w zyciu pojade 1 klasa w pociagu. Ciekawa jestem czy zauwaze roznice.

Leave a comment