JAK ULA ZOSTALA CICHODAJKA!

Nowa siedziba naszej firmy znajduje sie w samym centrum Pragi. Miejsc do parkowania malo, a my w ramach przeprowadzki, potrzebowalismy znalezc miejsce dla ciezarowki. Super. O 18:00 poslalam Ule przed brame, zeby jakos przekonala stojace tam auta, ze nasz wynajety tirek musi tam stanac. Okolo 21 odbieram telefon: "jutro raczej nie przyjde do pracy na czas, musze isc na policje". "co sie stalo????" "Nic, jakis czlowiek podal na mnie donos, ze juz kilka godzin stoje na ulicy i zatrzymuje auta, musze isc zlozyc oswiadczenie, ze nie zywie sie prostytucja!" "moga do Ciebie zadzwonic, zeby sie upewnic, ze nie podrobilam umowy o prace!"

No nie brzmi to tak smiesznie, jak przez telefon.

Pikanterii dodaje calej sprawie fakt, ze Ula mierzy jakies 165cm i wazy 118 kg. Ma biust wielkosci "H" i odpowiednio wielkie wszystko.

Poza tym wypowiedz dal glowny informatyk (ale kogos na jego miejsce mialam juz pare tygodni wczesniej) a sekretarka… zachorowala strasznie – migrena, ta ja znajdzie zawsze jak trzeba pracowac. Za 2 tygodnie zacznie pracowac nowa dziewczyna na jej miejsce. W srode prace zaczyna nowy redaktor naczelny portalu i redaktor. Czyli… widac juz poczatek konca paranoi do jakiej doprowadzila nas wszystkich Mucha. Teczyski to nie ja, seri, to tyko ehhho…

Leave a comment