poogladalam zdjecia z poprzednich edycji i okazalo sie, ze na rozdaniu nagrod nie mam wygladac jak "pani na wlosciach", ale jak "biurwa doskonala". I jak ja teraz zrobie z Agradabli biurwe?
Na szczescie ostatnimi czasy zakupilam 2 komplety spodnie + cos. Na nieszczescie w zadnym wypadku to "cos" to nie byl zakiet do kompletu. Cos wymysle. Sadzac po zdjeciach powinnam wygdalac jak dobrze zakonserwowana szara mysz. Druga czesc praktykuje nieomal permanentnie. Tylko ktos mnie powinien uczesac. Bo sama znam tyko dwa warianty: rozczochraniec albo przylizaniec. No super, jestem tak STRASZNIE medialna, ze chyba dostane zapalenia pluc, zeby nie straszyc!
XX
Ksiezniczka powiedziala, ze do sukienki slubnej sie nie nosi butow bez palcow. I co teraz??? jak ja mam najpiekniejsze na swiecie buty bez palcow… ale jednak bez palcow?
XX
czlowiek od marketingu wpienil mnie wczoraj tak, ze najchetniej bym go zatlukla lopata, zeby sie nie meczyl. Zdrowy rozum podpowiada: wywal, bo gosciu jest nieustannym zrodlem wlasnych frustracji i chodzaca baba zegarowa. Drugi zdrowy rozum mowi: pracuje dobrze, tylko ma problem z ludzmi (a raczej z samym soba)… ale jednak pracuje dobrze.
Ach jo, powiedzial krecik i udal sie do norki. A ja z norki wyjde, zrobie sobie herbate i zaczne zmieniac strukture tygodniowego raportu.