Ojeje JAKI BIEDNY MLODY LEKARZ

Tym razem w "Polityce" przeczytalam o ciezkej doli mlodych, polskich lekarzy zaraz po studiach . I pragne zabrac glos w dyskusji. To co pisze dotyczy jedynie wynagrodzen innych problemow poruszac nie bede.

Czy 1100 PLN na reke to malo? tak bardzo malo.
Czy mlody lekarz zasluguje na wiecej? No jasne, 1100 PLN to bardzo malo kasy nawet dla sprzataczki.

ALE…
Czy lekarze to jakas nad-kasta? pierwsza pensja w wysokosci 1100 PLN na reke to nie jest w Polsce specjalnie wyjatkowa sprawa. Dlaczego trzesiemy sie akurat nad lekarzami!

Czy lekarz 3 miesiace po studiach jest przygotowany do zawodu na tyle, zeby pyszczyc o cokolwiek? Pytanie na ktore trudno odpowiedziec. Sklaniam sie do odpowiedzi… nie.

Dlaczego tak placzemy nad dola lekarzy a nie nauczycieli, na przyklad? Bo ciezko studiowal 6 lat? No super, a mlody prawnik nie studiowal ciezko? a nauczyciel chemii albo biologii nie studiowal ciezko? A farmaceuta nie studiowal ciezko? Owszem studiowal.

Czy ta nieprzyjemna pani z osiedlowej przychodni, ktora obdluguje nas jak petentow powinna zarabiac wiecej niz pani na poczcie? No wlasnie..

Jeszcze raz podkreslam, lekarze generalnie powinni zarabiac duzo wiecej. Zwlaszcza lekarze specjalisci.  Powinni rowniez niesc odpowiedzialnosc za swoje czyny. To znaczy, jesli moj dentysta konowal zostawil mi pruchnice pod plabami to powinnam go pozwac do sadu i powinien bulic. A teraz moge co? Moge sobie poskakac.

Tak samo jak moge sobie poskakac jak pomysle o "wspanialej opiece" jaka byla otoczona moja mama w szpitalu.
Tak samo jak sobie pomysle jak walczylam, zeby dziadkowi nie wyciekalo pol kroplowki z glukoza, ale tylko 15%…

Wiec jestem za tym, aby znalezc rozsadny kompromis. Oceniac prace lekarzy, dokladnie tak jak sie to robi z kazda inna grupa zawodowa. Ludziom na poczatku drogi zawodowej placic malo, a wybitnym specjalistom morze kasy. Placic i wymagac.

Leave a comment