NIE SPRZEDAJEMY MIESZKANIA

Postawiony przed realna mozliwoscia pozbycia sie swojego ukochanego mieszkania Pan Boski wywiesil biala flage.

On nie chce sprzedawac mieszkanka, bo zadne, ktore widzial nie podoba mu sie tak bardzo jak to ktore mamy.

To duze, ktorego zakup rozwazalismy, jest przepiekne, ale umowa z developerem zakrecona jak sloik, wiec nie ma co ryzykowac.

No i teraz sie boi. Z biurem nieruchomosci podpisalismy 2 tygodniowa umowe i jest  malutka szansa, ze beda w stanie mieszkanie sprzedac. Boski przezywa meki Tantala.

——————-

mamy inwazje komarow – mutantow, gryza po pietach, lokciach i innych kawalkach co wystaja z pod pierzynki. Staram sie stac opatulona moja pierzyna od Siostry, co niby pasuje do sredniowiecznego zamku, bo taka ciepla. Jak mam wybor – smierc przez ugotowanie, albo zdrapanie skory z pet, wybieram ciepelko.

Leave a comment