MARATONIK

We wtorek wyruszamy na niespodziewanie dluga wycieczke. W piatek mialam isc do dentyski ale cos jej wypadlo a Boski juz wzial urlop wiec pojedziemy na wycieczke do Karlovych Varu i Marianskych Lazni. Wszyscy razem.

Potem zaczyna sie jazda. Jakis czas temu Boski zapytal sie czy mi nie bedzie przeszkadzalo, ze pojedzie na 3 dni od czwartku do soboty na Ukraine na jakas konferencje. Powiedzialam, ze nie, jesli to ciekawa konferencja to przeciez go lancuchem nie przypne do kaloryfera. No a potem okazlo sie, ze od niedzieli do wtorku przed tym czwartkiem MUSI leciec do Grecji… a wiec dupa blada… bedziemy same od soboty do soboty. Postanowilam, ze w czasie jego wojazy bede w Pradze, bo latwiej tam o towarzystwo.

Zabieram gleboki wozek, choc nie jestem przekonana do tego wyboru i jeszcze sie zastanowie. Niby jeszcze sama nie siada, ale jak tylko dorwie jakis palec albo lezaczek to zaraz siada i nie da sie jej polozyc. Do tego Gosia tak strasznie wyrosla ostatnio, ze trzeba ja wpasowywac do srodka bo juz nie ma wolnego nawet centymetra. We wtorek ide do lekarza to powie co o tym sadzi. Bardzo jestem ciekawa ile wazy. Mam wrazenie, ze conajmniej tone, ostatnio strasznie urosla.

 

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s