WIADOMOSCI

Dzisiaj mam wolny dzien. Musialam wykorzystac tzw. sick daye bo by mi przepadly a to jest pierwszy z nich. Pisze zdawkowo albo wcale, bo w pracy czasu malo a w domu i tak jeszcze troche pracuje a potem juz nie chce krasc kolejnych minut Krolewnie. Przepraszam za bledy w moich wpisach, czechizmy i inne niedoskonalosci. Zdecydowalam, ze lepiej zostawic tutaj choc mala migawke z zycia niz pominac milczeniem tak dlugi okres.

Na dzisiejszy dzien mam w planie przygotowanie albumu ze zdjeciami. Nie bedzie tak wielki i doskonaly jak te ubiegle, ale w mysl zdania poprzedniego, lepiej choc czesc wspomnien ocalic od zapomnienia niz liczyc, ze w nowym roku stanie sie cud i bede miala mozliwosc zrobic wypasiona ksiazke.

W mojej glowie powstaja dziesiatki wpisow, ktore potem gubia sie w pamieci, albo sa przepisywane zdarzeniami, ktore w danym momencie wydaja mi sie bardziej istotne, albo zabawniejsze.

Chce na przyklad napisac o bajkach. O tym, ze ksiezniczki zwykle musza wychodzic za maz zaraz po pierwszym pocalunku, najlepiej w wieku lat szesnastu. Czesto zostaja w zasadzie zgwalcone, bo ksiaze przybywa na rumaku zwykle gdy ksiezniczka spi i… namietnie caluje. Bywaja i wypadki nekrofilii – kiedy na przyklad Sniezka lezy w krysztalowej trumnie. Co niekawe zwykle Ksiezniczki potrafia wytrzymac – spiac nawet 100 lat bez dodatkowego odzywania. Niezwykle czesto starsze osoby wystepuja w bajkach w negatywnych rolach (babulinka, ktora przynosi jablko Sniezce, inna ktora proponuje zabawe wrzecionem Spiacej Krolewnie), nie mowiac juz o macochach, ktore z automatu sa wredne, wyzyskujace i brzydkie (Kopciuszek, Jas i Malgosia). 

Musze tez napisac o sukience, ktora strasznie mi sie podoba i mam wielka nadzieje, ze Boski kupi mi ja pod choinke, ale tak na prawde to nie wiem czy tak sie stanie i w zasadzie jestem pelna oczekiwania (czarna, rozkloszowana ze srebrnym paskiem, Guess by Marciano).

O tym, ze w pracy sa dni kiedy jest fajnie, ale inne w ktorych niektorzy ludzie z mojego temu sa trudni do wytrzymania. I o tym, ze jedna z 2 osob, ktore uwazam za kluczowe byc moze dostanie duzo lepsza oferte pracy (przeszla do 4 etapu rozmow) i ja nie bede miala jej z czego przeplacic. 

Wspomniec, ze wyprawa na Nowa Zelandie staje sie duzo bardziej realna bo i Boski i ja mamy juz zaklepany urlop, ale nie uwierze do czasu kiedy nie zobacze biletow. 

No i tak ogolnie, ze o was mysle i tesknie tylko czasu brak.

Advertisement

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s