PODDAJE SIE!

Wlozylam dzisiaj juz 2 wpisy i oba zniknely (nie zapisaly sie) w tajemniczych okolicznosciach. Nie bede pisac nastepnego, zwlaszcza ze Boski juz na mnie krzyczy, ze chce spac.

Zamiast tego sprobujcie znajezc dobrze zamaskowanego kotka na obrazku znalezionym na Facebooku…

Znajdz kotkajak go znajdziesz, to potem bedzie swiecil na obrazku:) Tylko najpierw go znajdz….

TEST DLA DZIADKOW

Zgodnie z oczekiwaniami Gosia ma goraczke (czytaj: jestli ok 5% dzieci ma po szczepieniu goraczke to wiadomo, ze Gosia tez). Miala dzisiaj jechac z Boskim do dziadkow, ale nie pojedzie, bo to jednak 1,5h w aucie a tam zimniej (zimne podlogi, zwykle niedogrzany dom) i pewnie nic by nie jadla. Ale przede wszystkim goraczka to nie czas na wojaze. 

Zeby nie zaprzepascic mozliwosci spotkania dziadkow, ktorych Kolezanka bardzo lubi, zaprosilismy ich zeby przyjechali do nas, skoro juz jestesmy w Pradze.

Czas ewidentnie maja – skoro czekali az przyjedzie Gosia. Poprosilismy zeby przyjechali dzisiaj lub jutro jak im wygodniej, bo jestesmy do poniedzialku (mam dentyste :(.

Powiedzieli, ze sie zdecyduja i zadzwonia. Ciekawa jestem decyzji.

___

dobra wiadmosc: Dziadkowie zdali test na piatke. Przyjada jutro rano

zla wiadomosc: Gosia ma juz 38,6C, dostala lek przeciw goraczce. Ja wiem, ze u malych dzieci 38,6 to nie tak znowu duzo, ale mamy rano… boje sie wieczora. Pocieszam sie, ze Mloda to twardy zawodnik i da rade:)

KUCYKI

Nie zamierzam zamienic blogu na obrazkowy, ale aktualnie dzieje sie tak duzo i malo, ze wiele mysli dopiero we mnie rosnie i zamierzam napisac jak we mnie wykielkuja (albo nie:).

Ale zeby nie bylo, ze o Tobie zapominam pozwalam sobie na prezentacje moich malych radosci.

Tadam,Gosia w “kucykach”:)

Gosia ma kucyki

TO MUSI BYC MILOSC!

Wczoraj wieczorem Boski przekonywal mnie, ze mam talent i powinnam wiecej rysowac, bo takie piekne obrazki potrafie stworzyc w ciagu paru sekund. A teraz ten obrazek…

Slon

Prawda, ze to musi byc milosc, jesli Boski mysli, ze ten slon nabazgrany na drugiej stronie jakiegos wydruku jest piekny???:)))

JESIEN

Lato zegna nas ukropem. Rano u Dziadka bylo z 29 C. O nadchodzacej jesieni przypomina tylko zmeczenie albo moze lepiej rozespanie. Gdyby byla gdzies opodal jakas pusta niedzwiedzia jama, to daj wiedziec, wleze usne i nie obudze sie nastepnych 7 miesiecy.

DOZYNKI

Jutro rano wyruszamy na dozynki do wsi Dziadka Boskiego. Tak tak, Dziadek Boskiego ma sie dobrze, ma z 91 lat a jego syn pomalu oddaje gospodarstwo w rece wnuka, ale jakby bylo trzeba to Dziadek moglby spokojnie wszystkim zarzadzac.

W kazdym razie czeka nas spotkanie z wiekszoscia giga rodziny Boskich. Prezenty dla dzieci kupione, tasie zapakowane, wrocimy w niedziele. Paaa 🙂

KATALOGI W BLOXIE

Wlasnie z glupia frant weszlam do czesci ustawienia w bloxie a tam do Kategorii blogow. Wiecie, ze tych kategorii jest z 70, w przypadku motoryzacji mozna wybierac z 4 roznych podkategorii (motocykle i skutery, off road, samochody, sport samochodowy) a na kobiete jest tylko jedna kategoria… KOBIETA (na mezczyzn tez, zeby nie bylo)? Nie mowiac o takim biznesie (5 podkategorii), albo kulturze (9 podkategorii).

Normalnie czuje sie niedostatecznie skategoryzowana. 

POROZMAWIAJMY O AUSTRALII

Boski ma bardzo dobra prace. Zajmuje sie tym na czym sie zna i co lubi. Dobrze mu placa. Miodzio, prawda?

Otoz niestety nie. Atmosfera jaka panuje w pracy Boskiego jest tak straszna, ze nie ma tygodnia kiedy bysmy sie nie zastanawiali czy nie lepiej byloby rzucic to wszystko w pizdu i poszukac gdzies indziej.

W takie dni mowimy o Australii. Ze mamy oszczednosci (zbieramy na wieksze mieszkanie), ze w sumie moglibysmy nie pracowac i zyc bez wiekszych stresow przynajmniej jakas dluzsza chwile, ze moze warto zrobic cos szalonego. Ze nic sie przeciez nie stanie jak zmieni prace i bedzie zarabial duzo mniej, bo przeciez ja moge wrocic do pracy i bedzie dobrze.

Bardzo mi go zal, bo wiem, ze jest cholernie dobry w tym co robi a to co sie dzieje w jego firmie to juz zakrawa na mobbing.

Biedny Boski. 

W sumie zawsze chcialam pojechac do Australii, a potem jakos to bedzie.

SZCZEPIONKA

Mloda miala byc szczepiona juz gdzies w czerwcu, ale najpierw miala opar i brodawke a ostatnio szczepienie na zoltaczke typu A. teraz przyszla kolej na szczepienie typu nie-wiem-ile-w-jednym, ktore ma te wade, ze ponoc efekty uboczne pojawiaja sie rowniez pomiedzy 14 a 21 dniem po szczepieniu. Doktorka bardzo by chciala zebysmy caly ten czas siedzieli na miejscu (w sensie byli blisko, jakby co). Myslalam myslalam, Boski tez myslal myslal i nie jestesmy w stanie podac terminu kiedy usiedzimy 21 dni na dupie w Bratyslawie. Bedziemy musieli sklamac. 

Siostrunia mnie pociesza, ze zarowno w Pradze gdzie sie pojawimy jak i w Polsce gdzie sie pojawimy nieco pozniej niz po 21 dniach, ale tylko nieco, juz slyszeli o szczepionkach i jakby byl jakis efekt uboczny to sobie lekarze poradza, ale ja tam nie jestem taka pewna. A moze wystawiam Gosiunie na pewny efekt?:)

Poza tym nic sie nie dzieje. Boski jedzie jutro do Budapesztu, wiec bedziemy mialy z Gosia babski wieczor. Nawet sie ciesze, musze ja dokladniej potlamsic dzidziusia jednego.

Siostrunia zalatwila i skoordynowala wymiane okien w moim mieszkaniu w Polsce i ponoc sa najsliczniejsze, co mnie bardzo cieszy. Dobrze, ze mam Siostrunie. Zgodzilysmy sie wczoraj, ze w sprawach codziennego uzytku jestem jak ten Polak z kawalu co zamkniety w pustym pomieszczeniu z dwoma metalowymi kulami jedna zepsuje a druga zgubi. Coz 🙂

Gosia poza literka T jak Tata, M jak Mama, B jak Babcia, D jak dziadek, K jak Kwiatek rozroznia rowniez P jak pupa. I czasem A jak auto, a czasem zapomni:)