Taa… Wesolych Swiat

Zglaszam, ze jestem prawie umarta i nie jest to niczyja wina. Zu jest ultra spokojnym dzieckiem, ale jak Gosia jest w domu nie na szansy sie wyspac w ciagu dnia, bo ja ciagle budzi. W efekcie wieczorem 2-3 godziny krzyczy bo jest zbyt zmeczona zeby spac. Wczorajsze szczepienie na rotawirusy i pneumokoki nie pomoglo. Gosia dla odmiany jest samodzielna i madra, ale jednak nie wytrzyma i wejdzie do pokoju jak wlasnie usypiam Zu. W koncu jest malá dziewczynka. A Zu sie budzi i za chwile znowu jest zmeczona. Gosia w swojej samodzielnosci generuje takie ilosci balaganu, ze ja (?!) odkurzam 2 razy dziennie, a jak juz obie padna starám sie doprowadzic mieszkanie do porzadku. Choc przyblizyc do stanu uzywalnosci. Do tego Boski w wielkim stresie, bo rynek nieruchomosci w Londynie to jakas paranoja. Padly. Ja tez. Wymycie zebow bylo juz z mojej strony czynem bohaterskim. Dobranoc.
WeSolych Swiat!

DRUGIE ZYCIE GIBBONA

Chociaz nie wycofuje sie z opinii, ze Zu jest bardzo spokojnym dzidziusiem, to musze przyznac, ze czasem musze ja godzinami nosic wsrod wrzaskow, zeby w koncu usnela. Rece dlugie do ziemi, bebenki popekane od krzyku a ja chodze i husiam i tule i glaskam a ona: brak reakcji i wycie na caly regulátor. Jak potem usnie, to choc bardzo bym chciala na przyklad ogladac film albo dokonczyc rozdzial w ksiazce, to nie ryzykuje tylko ladnie wskakuje do lozka razem z nia, zeby tylko nie wpadla na pomysl sie obudzic. Mamy gibbonowa powtorke z rozrywki. Coz, wszystko minie. Gosia juz chodzi spac zupelnie sama:)

Boski wlasnie dolatuje do Londynu

V PRAZE JE BLAZE

Potwierdzam, jest nam blogo. Wlasnie uspalam Maluska w wozku i robie sobie herbate ziolowa. Nie ma co gadac, z jednym dzieckiem jest duzo latwiej, bo mozna go bardziej sluchac. Jest na to czas. Nie trzeba czekac az pada ze zmeczenia, ale ukolysac jak jeszcze ma sile usnac. Jest czas na gggyyy i gaa i na pokazanie, ze pieta doskonale nadaje sie do zjedzenia. Zwlaszcza jesli to jedno dziecko jest drugie i juz te wszystkie stany (glodu, brzuszka, zmeczenia, tylko tak jecze dla sportu) czlowiek potrafi identyfikowac. Gosia dla odmiany u babci, ktora chylkiem zaczela sie starzec. Ta kategoryczna babcia sadza nam Gosiaka przed telewizorem, bo “musi” prasowac, albo “musi” gotowac albo inne kategoryczna “musi” zeby tylko, co tu duzo gadac, pozbyc sie tych pytan, uwag, energii, ktora az kapie z dziewczynki. Nic jej nie powiem, oczywiscie, bo ciezko komus wypominac, ze juz nie ma sily i cierpliwosci, zwlaszcza jesli jeszcze nie przyszedl czas, zeby to przyznal sám przed soba. Gosia jest tam szczesliwa a ja mam troche czasu tylko dla Okruszka i dla siebie. Bo lubie spokoj Pragi, naszej dzielnicy i mieszkania. Jest mi spokojnie.
W Praze je blaze.

INTERMEZZO

Rozdzial warszawski zamkniety. W zasadzie w dobrým momencie. Jak juz zaczynalam miec znajomych i poznawac miasto to trzeba nam bylo pakowac. Moze to i dobrze. Przynajmniej zostana dobre wspomnienia.

Zamiast rzucac sie w wir wielkiego miasta wpadlismy do Pragi. Zeznanie podatkowe zlozone. Umowilam sie na wszelakie przeglady gwarancyjne dzieci i moje. Niby w Londynie bedziemy miec prywatne ubezpieczenie, ale jesli dziala tak swietnie jak to polskie, to ja juz wole poodwiedzac panstwowa sluzbe zdrowia w Czechach.

Wieczorem ogladalam “wymiane zon” – taki program, ze 2 rodziny wymieniaja sie zonami na 10 dni. Zawsze sie Zastanawiam co by z nas z Boskim wyszlo w czasie takiego programu. Szczerze mam obawy, ze by wyszlo szydlo z works, ze jestem slaba gospodynia, zona i matka. Powaznie zawsze sie tak boje:)

Duzy dzidziusiek u babci a maly niedawno usnal mi na rekach. Dzisiaj wstala o 4 rano, wiec jednak pojde dla pewnosci spac rázem z nia, zebym jutro nie padla.

ZAAKCEPTOWAC PORAZKE, ZEBY MOC WYGRAC

Po raz drugi w zyciu, w niezwykle waznej dla mnie sprawie, musialam pogodzic sie z porazka po dlugiej walce. I wtedy stal sie cud. Ale od poczatku…

Kiedy Gosia skonczyla 2 lata zaczelismy sie starac o dziecko. Udalo sie nieomal natychmiast. Niecale 3 miesiace pozniej okazalo sie, ze ciaza przestala sie rozwijac. Po jakims czasie ponownie podjelismy proby. Mijaly miesiace, nie dzialo sie nic. Zaczelismy chodzic do centrum leczenia nieplodnosci. Bylo kolejne, dosyc pozne poronienie zatrzymane. I duzo hormonow, leczenia i badan oczywiscie. Genetyk, immunolog i stádo ginekologow. Sprobowslismy nawet in-vitro. Jediným efektem bylo to, ze wypadla mi jedna trzecia wlosow. Trzeba bylo podjac jakas decyzje.

Zblizal sie termín przeprowadzki do Warszawy. Odwiedzilismy warszawska, znana, droga jak cholera klinike leczenia nieplodnosci gdzie rownie znany lekarz stwiedzil, ze nasza jedyna szansa jest sztuczne zaplodnienie (IVF), a czescy koledzy najwyrazniej maja mala doswiadczenia skoro twierdza, ze jest inaczej. Tyle, ze já sprawdzilam, ze na mnie te hormony nie dzialaja. I wiedzialam, ze pan ma to w dupie, tylko raczki mu sie trzesa na 10 000 pln, ktore by to kosztowalo. Coraz czesciej myslalam o tým, ze mi odbija palma bo cala sie skupiam na tým jak miec drugie dziecko. Nadszedl czas sie poddac.

W lutym poszlam do praskiej kliniki, pozegnac sie z doktorka przynajmniej na jakis czas. Chcialam wyczyscic sobie glowe i znowu zaczac sie cieszyc Gosiula. I moze, kiedys wrocic do tematu. Albo i nie. 30.3 Odeszlam z pracy w Pradze. Zaczelam szukac prace w Warszawie. Zaprosili mnie na pierwsze rozmowy kwalifikacyjne w wielkiej firmie. Tylko ze mna dzialo sie cos dziwnego. Przed 9ta rozmowa w wysnionej firmie zrobilam test… ! Nie moglam uwierzyc wlasnym oczom! Cud! Bylam w ciazy! Tak po prostu! Já?! Ten statystycznie niemozliwy przypadek zdaniem boga z Warszawy… No to siupem do Pragi. Jest! Ta ciaza tam jest! Oni já widza i sa zachwyceni. Ostatní dzien pracy w firmie byl dla mnie pierwszym dniem ciazy. Wszystko sie zmienilo 🙂 Dostalam sterydy na obnizenie odpornosci, zastrzyki na rozrzedzanie krwi, hormony na podrzymanie. I zaczelismy czekac. W miedzyczasie inna firma zaproponowala mi prowadzenie projektu. Gdzies w tým czasie nieinwazyjne testy genetyczne wyszly spiewajaco. Zamiast ryzykownego odbierania wod plodowych bylam u swietnego perinatologa, ktory potwierdzil, ze Mloda rozwija sie swietnie. Od tego czasu co 3-6 tygodni jezdzilam na kontrole do praskich specjalistow i po leki. Ostatnia rozmowa w wielkiej firmie zakonczyla sie sukcesem. Kolejne spotkanie z potenciálnym szefem, ktory przyjechal specjalnie do Warszawy. Bylam w 18 tygodniu. Stwierdzilam, ze byloby to nie fair nie powiedziec im o ciazy, bo proces rekrutacyjny jest tak dlugi, ze mogla bym zaczynac w listopadzie… 8 miesiacu. Oczywiscie stwierdzili, ze sa wielki firma s ciaza to dla nich zaden klopot. Taaaa od tego czasu milcza. A já mam nadzieje, ze jeszcze sie odezwa:)

Niedawno przeszlam kolejny proces rekrutacyjny – odezwal sie headhunter, tým rázem w polskiej firmie. To juz bylo bardziej dla praktyki i zabawy, w 8 miesiacu, za postednictwem skypu. Bardzo mnie chcieli. I bardzo przestali jak przyznalam, ze jestem w ciazy:) o tym tez napisze. Btw glupio mi bylo tak pisac na blogu z perspektywy nieroba, ale což. Tyle czekalam i tak sie Zuzia ciesze, ze wiedzialam, ze nie wroce do pracy zaraz po pologu. Nie chcialam nic pisac, zeby nie zapeszac.

W 33 tygodniu ciazy odlecialam z Lotem do Londynu. To tez na osobny wpis, bo bardzo sie báli zebym im nie urodzila:) normalnie jak celebryta. Od poczatku grudnia, ze wzgledu na kontrole bylam w Pradze i czekalam. Na maly-wielki cud, ktory mial byc przeciez statystycznie niemozliwy. Zuzia urodzila sie pozna, sylwestrowa noca. Byl snieg, bylo cicho a my krazylismy z Boskim po pustých korytarzach szpitala… Ale o tým juz w nastepnym wpisie…

ZUZANNA BOSKA

Dzisiaj o 1:23 urodzila sie Zuzanna Boska. Wazy 3635g, ma 51cm i jest doskonala. Gosi sie nawet calkiem podoba. Choc wolala by Emsnuele:)

Czy to juz cud? Z punktu widzenia nauki calkiem blisko. Wole to nazywa szczesciem. Dobrze nám 🙂

NAJLEPSZE JEDZENIE NA SWIECIE

Faktem pozostaje, ze nigdy nie jadlam w zadnej super-luxusowej restauracji. Moze dlatego jestem taka przyziemna. Jadlam w wielu, bo lubie jesc poza domem, niektore restauracje byly calkiem dobre i zjadlam wszystko ze smakiem. Kiedy jednak pisze recenzje na tripadvisor i pada pytanie: czy byla to jedna z najlepszych kolacji jakie w zyciu jadlas, chyba nigdy dotad nie odpowiedzialam, ze tak. Nie mam zadnego prywatnego rankingu, kiedy jednak zastanawiam sie jakie jedzenie wywoluje we mnie doslownie euforie, sa to zwykle najprostrze potrawy, z ktorych znaczna czesc przygotowywujemy, albo choc jemy w domu na sniadanie czy kolacje. Co wiec spadá do kategorii “najlepsze na swiecie”?

– swiezy chléb z piekarni na wsi u Siostruni z maslem albo smalcem

– chalka z maslem

– chléb z maslem, zoltym serem i pomidorami ( i sola koniecznie)

– kotleciki mielone Siostruni albo Wujka Julka

– zupa fitka mojej Babci Krysi

– zupa ziemniaczana mamy Boskiego

– wigilijna zupa grzybowa

– golabki Siostruni

– kopytka z cukrem mamy Zuzi

– moje wlasne nalesniki z mascarpone i rodzynkami

– ziemniaki z jajkiem sadzonym i fasolkami szparagowymi

– krewetki smazone na masle

– jajecznica ze szczypiorkiem na masle

– herbata z cytryna I dluga lista im podobnych.

W pieknych zyjemy czasach, ze wiekszosc z tych wypasionych dan jest osiagalna dla nas wszystkich (no przynajmniej w naszych szerokosciach geograficznych) Kolejny raz musze stwierdzic, ze mamy szczescie:)

Wesolych Swiat!

PREZENTOWE SWIETA

Wielka zaleta czeskiej telewizji jest fakt, ze w czasie swiat nie ma absolutnie nic wartego obejrzenia, wiec mozna zacząć “konsumować” prezenty.

A tych było w tym roku sporo i w zdecydowanej większości fajnych. Przeczytałam juz książkę “Angole” Ewy Winnickiej o zyciu na emigracji w Wielkiej Brytanii. Jest to zbiór rozmów z osobami o rożnej pozycji społecznej, które zdecydowały sie na przenosiny. Brr no, ze tak powiem lektura nie zacheca do przeprowadzki. W kazdym razie czytala sie swietnie i jesli wpadnie Ci w rece to zdecydowanie nie oddawaj przed przeczytaniem!

Teraz jestem w polowie “Oriana Fallaci, Portret Kobiety” autorstwa Ch. de Stefano. Jak pisalam dzisiaj Siostruni, choc chce wierzyc, ze jestem ciekawa i w miare rozgarnieta osoba, to ta paní to jest tak inna liga, ze to juz zupelnie inna gra. Do tego biografia napisana bardzo dobrým jezykiem. Swietna lektura.

Ksiazek dostalam wiecej, bede relacjonowac w miare czytania. Inne super prezenty to fura skarpetek ( bardzo chcialam, a co;), filizanka odpowiedniej wielkosci, buty zimowe (sama wybralam;), szczoteczka do zebow i sliczny kolorowy zegarek (bo zwykle ubieram sie cala na niebiesko lub szaro:). Dostalam tez torebke. Cudna! Fioletowa, niewielka Furla Globetrotter bag, troche znoszona, bo nie bede pierwsza wlascicielka, ale jest mi to doskonale obojetne. Jest super:) prezentow bylo duzo, nie bede wszystkich wymieniac. W tym wypadku wyjatkowo trafione.

Czekam jeszcze na jeden, najwazniejszy, ale ten, jak sadze, dotrze dopiero po swietach. Zdam sprawozdanie jak sie pojawi.

Kungisek tez zadowolony. The best byla: sukienka ksiezniczki, chodzacy piesek, gitara i teatrzyk. Choc lakier do paznokci, baloniki do dmuchania i porcelanowy aniolek tez zachwycíly. Zdecydowanie to jest wyjatkowo dobry prezentowy rok. Wielkim prezentem bylo tez sensowne zachowanie Boskiego, po bardzo dlugim okresie intensywnego walenia na dekiel.

Bylo fajnie. Mam nadzieje, ze i u Ciebie

POD CHOINKA

Przez wiele lat, przynajmniej jedna świąteczna noc spałam pod choinka. Byłam najedzona do granic możliwości, na podłodze pokrytej dywanem rozkladalam przescieradlo, poduszkę i kołdrę i było mi dobrze. Bardzo niewygodnie, to fakt, ale bezgranicznie dobrze.

Moje zycie bardzo sie zmieniło od tego czasu. Najpierw odeszli Dziadkowie. Cichutko, rok po roku. Pare lat pózniej odeszła Mama i skończyły sie Swieta w domu. A wiec i spanie pod choinka. Teraz jest juz inaczej. Swieta nie sa wynyslone dla mnie, to “ja” wymyślam Swieta dla małej Księżniczki, która spi w pokoju obok. Moje swieta to patrzenie na jej bezgraniczną radość. Wczoraj miałam sen. W tym śnie jakieś kłopoty, nawet nie wiem jakie. I w tym śnie znowu, po wielu latach, poczułam, ze nie jestem sama. Moji bliscy wrócili na Swieta. To mile znowu wiedzieć, ze sa blisko. I ze o mnie myślą.

W ciagu mijających 3/4 roku bardzo sie uspokoilam. Obudziła sie intuicja, odnowił sie kontakt z nimi. Cześć mnie wróciła do domu, którego juz nie ma i zaprosiła ich do domu, ktory jest. Dzisiaj bede spala przy choince. Za 45 minut licznik moich lat przesunie sie o jeden bliżej i o jeden dalej.

To był ciekawy rok. Dziekuje za niego. Życzę wszystkim Wesołych, Pogodnych Swiat.