WLOS JAK Dฤ„B

Przepraszam, ze malo pisze jak swiat pelny ciekawych tematow. O! Na przyklad wczoraj trafilam na rozmowe z blogerka prowadzaca strone o uwaga: dlugich, cienkich wlosach (calkiem ladne ma te wlosy, prawde mowiac). Pol tego wywiadu sie tlumaczyla, ze zadbane, choc cienkie, wlosy tez moga wygladac dobrze. Bo poniewaz, jak pisze, wiele osob jej mowi, ze ma za dlugie wlosy, skoro cienkie i takie tam…

Zastanawiam sie, co jest w ilosci wlosow takiego, ze ludzie daja sobie prawo do oceniania akurat tego aspektu. I ja slyszalam nie raz, ze “wlosow nawet nie mam tak malo, ale strasznie delikatne”. WTF? Mam na to jakis wplyw? Nie! To prosze sie odwalic.

I powaznie nie pisze tego akurat (tylko:) dlatego, ze sama mam wlosow niewiele, tylko mi sie zal tej kobietki zrobilo a temat dobrze znany.

Bo to jest tak: “mnie” mozna powiedziec: ale Ty mas cienkie wlosy, ale jakos chyba gorzej bylo by przyjete, gdybym “ja” zaczela mowic: fuj, ale odrosty! Dziewczyno, wlosow to masz burze, ale wszystkie zniszczone!

Bo ilosci wlosow sie, prosze panstwa, nie wybiera.

Ja mam od przyrody dlugie, zgrable nogi a laskawie nie wale z mostu: “takie marchewki w miní?”, albo “stara, a ty znowu jak baleron w siatce”.

No co, z dobrego serca o faktach, nie? … Tak jak mnie z wlosami.

Ani ja nie mam zaslugi w tym, ze mi nogi urosly, ani na przyklad ta pani fryzjerka, co zwykle powie, ze wlosy delikatne (bo przeciez dana wlascicielka takowych w zyciu tego sama nie zauwazyla!), nie zawinila, ze inteligencja jakby nie ta.

To moze lepiej sie nie bedziemy sie licytowac?

CWICZE SKOKI

Umieram. No, tak na pol. Mam grype zoladkowa a w nocy, ze wzgledu na Bobo spalam moze 3h rozlozone do 15 kawalkow.

Zu ma dla odmiany angine i antybiotyk. Ostatni miesiac temu z tego samego powodu.

Gosia i Boski na chwile obecna wygladaja zdrowo.

Mini Kungis nawet lekarza widzial! Full wypas. I zupelny przypadek. Tydzien temu ja zapísalam sie do lekarza z jakims przewleklymi przypadlosciami na ktore mial by sie popatrzec specjalista. Dzis w nocy Zu osiagala nawet 39,5 wiec dlugo nie musialam sie zastanawiac ktora z nas doswiadczy zaszczytu audiencjiu GP (lekarz ogolny). Do tego jeszcze GP jest Polka! Gdyby nie to meczyla by sie z ta angina przynajmniej o 3 dni dluzej.

Jak wydobrzeje mam dla Zu skierowanie do Szpitala Krolewskiego na badanie krwi. W ciagu ostatniego pol roku miala z 6 czy 8 razy bardzo wysokie goraczki i dwa razy angine. Trzeba sprawdzic jak sie miewa jej system odpornosci.

CO JEST GRANE?

Tydzien minal a o paroweczce starszego Kungisa zapomnielismy.

Wczoraj w nocy dla odmiany wymiotowala Zu. Kultularnie 3 razy a potem natankowala sie i usnela. Caly dzien byla w porzadku a wieczorem 38,7. Czemu? nie mam pojecia. Mam nadzieje, ze zeby. Mogla tez cos zlapac na srodowych zajeciach dla dzieci. Wydaje mi sie, ze dobrze zareagowala na nurofen wiec miejmy nadzieje, ze noc bedzie spokojna. Musze pochwalic Boskiego, na rzucone w srodku nocy haslo: “zyga!” jest w stanie w ciagu kilku sekund wyciagnac z buta torbe plastikowa i zalozyc ja na uszy dziecka, ktore akurat trzymam na kolanach.

Bylam na pierwszych zajeciach z mojego kursu. Sa ok. Jest nas w grupie okolo 14 osob plus lektor. Lektor mowi za cicho, ale po paru minutach udalo mi sie dostosowac sluchanie do jego mowienia. 2,5 godziny musialam sluchac i gadac na calkiem powazne tematy, wiec nawet jesli kurs nie przyda sie do niczego innego i tak bedzie to dobrze wykorzystany czas.

Poznalalam najblizsza sasiadke. Holenderka, maz Anglik. Oboje prawnicy. Z lekka “bulke przez bibulke”. Julia rozgryzala winogrona i odkladala je na talerzyk a ja nie wpadlam na lepszy pomysl niz je zjadac (moglam Zuzi tych winogron nie dac, ale to by sie darla, bo sasiadka przyszla pozno i mala byla spiaca. Bylo to u mnie w domu). Dopiero po jakims czasie zrozumialam, ze zjadanie po dzieciach nie jest tutaj mile widzianym sportem. Przyznam, ze po Gosi tez bym juz nie zjadla, ale Zu jest jeszcze przed ta granica. Ja dla odmiany caly czas musialam sie pilnowac zeby sie nie zapytac czy jej 6 miesieczny syn nie cierpi na mikrocefalie. Moje dzieci maja te lby jakies wielkie, a calkiem madre, wiec ustalilam sobie, ze maja byc duze a tu taki moze nie az wielkosci  “zika” ale w tym kierunku, lepek wielkosci tej brazowej czesci od zapalki. No, nawet jesli dziecko ma mikrocefalie to w Londynie sie tego nie dowie, bo nikt mu nigdy tej glowy nie zmierzy ๐Ÿ™‚ jakie proste!

Bylam u dalszej sasiadki. Moja grupa krwi. Balagan, ze by Boski umarl (a to maja nianio-sprzataczke i dzieci 6 i 8). Bardzo przyjemni, inteligentni ludzie. Bylo mi tam dobrze i wroce.

W sobote zarejestrowalam sie na jakims portalu do szukania pracy. Badam teren. Sami od siebie poslali mi 2 oferty: 1. swietna oferte dla matematyka – w ktorej spelnialam tylko Ph.D. bardzo podziekowalam, niestety jestem misiem o zbyt malym rozumku 2 swietna oferte dla handlowca – nawet nie podziekowalam.

To chyba wszystko za ten tydzien. Ide czytac Grishamka. Pozdrawiam. Dobranoc! 

PAROWECZKA

Bosky nakarmil Gosie stara paroweczka. W czwartek. I w ten sposob do dzisiaj mam w domu zdechlaczka, po nocnym czwartkowo-piatkowym wymiotowaniu. Mam nadzieje, ze  Kungisek niedlugo sie naprawi i w poniedzialek dzielnie pojdzie do szkoly. Juz bardzo bym chciala pobyc z mniejsza niz wieksza iloscia dzieci ๐Ÿ™‚

 

ROK

Nieomal dokladnie rok temu dotarlysmy do Londynu. Gosia, Zu i ja przylecialysmy same, a na lotnisku czekal na nas tylko kierowca taxowki, bo ”madra” szefowa Boskiego nie chciala go puscic z pracy. Zu miala wtedy 3 miesiace i 10 dni. Bylam przerazona.

Dzisiaj Zu ma 1 rok, 3 miesiace i 13 dni, Gosia juz ponad 6 lat a my powoli zapominamy, ze byla jakiedys jakas Warszawa, bo o Bratyslawie zapomnielismy juz dawno. 

Dzisiaj rano bylysmy na zajeciach muzycznych dla dzieci, potem w parku z kolezankami Gosi. Jutro rano ide na spotkanie z mamami, ze szkoly, potem telefon z kolezanka  z Warszawy a wieczorem mamy goscia na kolacji. Musze tez odpowiedziec na mila wiadomosc od sasiadki, ktora wsunela mi dzis pod drzwi liscik z zaproszeniem na kawe. Itd itd Zaczynam byc tak zajeta, ze nie wiem kiedy miala bym wcisnac jeszcze jakas prace (zart), a jesli mamy tu zostac troche dluzej powinnam zaczac cos szukac. 

Takze rok. Po 6 tygodniach zwykle zaczynam sie otrzasac ze zmian, po roku zaczynam akceptowac nowa rzeczywistosc a jak sie wydaje rzeczywistosc zaczyna dostrzegac mnie.

OKULARY BLONDYNKI

Mam nowe okulary, chyba ladne. To znaczy okulary to ladne sa, tylko sama do siebie w nich nie jestem przekonana. 

Wybieralismy okulary (Boski tez ma nowe) u jakiegos “hogo fogo” optyka polecanego przez kolege Boskiego.

Na poczatku pokazywal mi takie wielkie, plastikowe oprawki co teraz maja wszyscy. Powiedzialam panu, ze takich z cala pewnoscia nie chce. Boski mnie ofukiwal, ze mam byc milsza. Zu skalala po mnie a Gosia ciagnela za rekaw, ze cos bardzo chce. Jak dla mnie wszystko tylko nie komfort wyboru, zwlaszcza dodajac do tego bardzo przekonanego o svých racjach, rozgadanego sprzedawce.

W koncu costam wybralam. I nie sa zle, tylko chociaz Boski lekko sie posikuje jak slyszy nazwisko designéra, to mojim zdaniem dupy nie urywaja.

Wieczorem po raz n-ty w zyciu mowilam Boskiemu, zeby mnie nie wmanewrowywal w takie zakupy, bo to ja musze czuc sie sliczna a nie pan sofistykowany sprzedawca mowic, ze okulary sa piekne. I to ja zostaje z zakupem, natomiast pana byc moze, nie zobaczy juz nigdy. Efekt? Zgodny z oczekiwaniem.

Znowu poklocilismy sie jak psy, bo przeciez ja jestem nienormalna itd itd on mnie wcale do niczego nie zmuszal. On sie za mnie na poczatku wstydzil, bo nie musialam mowic, ze nie chce tego wzoru w ten sposob.

Taa. Ja sie wstydze, ze po raz kolejny szlam na niechciany kompromis. Powinnam byla zorganizowac to jakos inaczej, isc bez dzieci i wybierac dluzej i olac to co mysli Boski na temat mojego sposobu komunikacji. Byc moze pan sprzedawca postaral by sie bardziej.

Zawsze w takich sytuacjach mysle o filmie o blondýnce, kiedy przed sadem tlumaczyla, ze zrozumiala, ze zla fryzura, ktora zrobil jej fryzjer to jej wina, bo nie powiedziala dokladnie co chce. Ja mowilam, ale za malo.

Jeszcze raz, okulary nie sa zle. Po prostu mysle, ze gdybym miala wiecej czasu, mniej dzieci na rekach i Boskiego do pomocy z nieco wieksza doza reflexi a mniej na kolanach przed designerem, wybrala bym chyba jednak inne.

Czlowiek uczy sie na bledach.

CZEKOLADA

Mialam taki plan, ze wpierdole (nazywajmy rzeczy po imieniu) dzisiaj cala czekolade. I co? Ledwie 3 rzadki zjadlam a juz mi sie nie chce. Dziwnosc?!

Czuje sie juz duzo lepiej. Po chorobie zostal wielki kaszel i katar. Duzy, pozytywny progres. 

Jestem tylko zmeczona nadal sakramencko to ide sie przytulic do malej bomby z trฤ…bฤ… i spac (duza u babci)

Dobranoc!

MUTANT

Co za wspanialy wirus mutant nas dopadl!

Dziewczyny po malu dochodza do siebie (choc Gosia ma ciagle migdaly wielkosci slonia a Zu czasem wylatuje katar przez kanaliki lzowe).

W tych optymistycznych okolicznosciach przyrody moj organizm stwierdzil, ze czas zeby on wysiadl i wysiadl. Tylko ja zostalam.

Najgorsza byla noc z piatku na sobote, bolalo mnie wszystko i bardzo. Wczoraj pierwsze pรณl nocy bylo mi zimno tak ze sie trzeslam za to druga czesc (po paracetamolu) byla nagle tak goraca, ze koszulke mozna bylo wykrecac. Teraz juz czuje, ze idziemy dobrym kierunku, choc kicham i kaszle i moge bez dotykania policzyc wlasne kregi, bo mecza.

Co za wspanialy odpoczynek w Pradze:)) nikogo nie odwiedzam, poza odwazna Ksiezniczka nikt mnie nie odwiedza, bo po co narazac sie na kontakt z mutantem.

Skad te dzieci biora te potwory?

IPN PLANUJE ZLIKWIDOWAC RADZIECKIE POMNIKI

Moj tata i jego rodzice leza na cmentarzu w Czestochowie. W starej czesci, niedaleko grobow zolnierzy radzieckich, ktorzy wyzwolili miasto. Czesc grobow radzieckich jest podpisana, duzo bezimiennych. Jako dziecko, idac na grob taty zawsze mialam przy sobie swieczke dla nieznanego zolnierza. Czasem jakis znicz konczyl pod duzym pomnikiem a inny na niepodpisanym grobie “zeby mu nie bylo smutno”.

Jak latwo sie domyslec, jako dziecko nie ja kupowalam znicze, ale Dziadek Stach. Tak, ten sam, ktory po pochodzie razem z Wojskiem Polskim przez cala Europe, ucieczce z obozu w Rumunii skonczyl internowany w Szwajcarii. Po powrocie do Polski, po wojnie, szybko stracil iluzje co do Polski Ludowej, bratnich narodow itp, dlatego nigdy nie wstapil do partii. A ze nie byl w partii, mimo doskonalego wyksztalcenia, nie mial szans na awans. W efekcie osiagnal cien tego co by mogl, gdyby jego poglady byly nieco bardziej “elastyczne”, albo gdyby zostal w Szwajcarii, co mu proponowano. Ten wlasnie dziadek kupowal znicze dla zolnierzy radzieckich, bez ideologii, jak czlowiek czlowiekowi. Wykonywali rozkazy.

Dzisiaj czytalam, ze IPN chce likwidowac pomniki armii radzieckiej w Polsce. Kochani, mozecie je usunac, historia i tak pozostanie historia. I ta dobra i ta zla. O was tez sie kiedys upomni. Oby szybko.

DZIEWCZYNA Z POCIAGU

autor: Paula Hawkins

Glowna bohaterka ksiazki jest alkoholiczka i mam problemy, zeby przebrnac przez te strony kiedy mowi, ze pije/pila/bedzie pic. Duzo jest takich stron, niestety. Nie lubie jej, nie rozumiem i drazni mnie. Nie mam pojecia czemu ma to jej pijanstwo sluzyc, poza autoterapia autorki (widziala alkoholika, albo pila sama, tego sie nie da wymyslec).

Juz te ksiazke doczytam, bo niby ma byc wstrzasajaca i ciekawa, zglaszam jednak, ze juz tak z 200 stron sie mecze.

Dobranoc:)